Pijany 40-latek zadzwonił na numer alarmowy, bo nie chciał pieszo wracać do domu z imprezy

0
52

Nie ma i nie będzie pobłażania wobec takiej bezmyślności, jaką wykazał się 40-latek z gminy Jeziorany. Mężczyzna wezwał służby symulując myśli samobójcze, ponieważ nie chciał pieszo wracać do domu z zakrapianej alkoholem imprezy. Wkrótce ze swojego zachowania będzie się tłumaczyć przed sądem.

W środę (13.01.2020) w nocy operator nr alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie, że na przystanku autobusowym w gminie Jeziorany przebywa mężczyzna, które może znajdować się w okolicznościach zagrażających jego życiu i zdrowiu. Pod wskazane miejsce natychmiast został wysłany Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policyjny patrol. Na miejscu funkcjonariusze zastali 40-letniego zgłaszającego. Mężczyzna twierdził, że nic mu nie grozi i nie potrzebuje pomocy medycznej. Zadzwonił na numer alarmowy, bo nie chciał pieszo wracać do domu ze spotkania towarzyskiego zakrapianego alkoholem i chciał, aby funkcjonariusze podwieźli go do domu.

Policjanci z interwencji sporządzili dokumentację która trafi do sądu. Za bezpodstawne wezwanie służby grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny do 1500 złotych.

BRAK KOMENTARZY