Lidzbark Warmiński w czołówce miast powiatowych, wykorzystujących środki z funduszy europejskich.Tańsze i lepsze życie dla mieszkańców

0
296
Jacek Wiśniowski, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego

Na początku października burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski odbierze wyróżnienie dla Lidzbarka Warmińskiego w kategorii miast powiatowych za zajęcie III miejsca w rankingu Pisma Samorządowego „Wspólnota” za Wykorzystanie środków funduszy z UE- inwestycje transportowe.

– W jaki sposób opracowywany jest ranking „Wspólnoty”?

Jacek Wiśniowski- Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego- Ranking opracował ekonomista z Uniwersytetu Warszawskiego Paweł Swianiewicz na podstawie sprawozdań budżetowych samorządów i ankiet wydatków inwestycyjnych spółek komunalnych, prowadzonych wśród miast powiatowych. To są najbardziej wiarygodne dane, jeżeli chodzi o aktywność samorządów. Ranking dotyczył wykorzystania środków europejskich na inwestycje transportowe w latach 2014-2020. Na początku października odbiorę wyróżnienie w Katowicach podczas XVIII Samorządowego Forum Kapitału i Finansów. Trzecie miejsce wśród 267 miast powiatowych w Polsce, to naprawdę duże osiągnięcie, zwłaszcza, że nie należymy do najbogatszych ośrodków. Wykorzystaliśmy bardzo dużo środków unijnych, za co niejednokrotnie byliśmy także wcześniej nagradzani. W 2019 roku uzyskaliśmy nominację do tytułu Lider Rozwoju Regionalnego 2019 za dynamiczny i holistyczny rozwój gminy w programie prowadzonym przez Polską Agencję Przedsiębiorczości oraz redakcje kilku gazet. Myślę, że mieszkańcy Lidzbarka doceniają także mój osobisty wkład w pracę w samorządzie, o czym świadczą nominacje do Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2019 w kategorii „Samorządowiec przyjazny mieszkańcowi i inwestorowi” oraz do europejskiego konkursu „Innowacje w Polityce”.

– Wchodzimy w końcowy okres unijnego budżetu na lata 2014-2020. Lidzbark Warmiński w pełni wykorzystał szansę na pozyskanie środków zewnętrznych na rozwój miasta?

Około 90% inwestycji, wykonywanych w mieście było współfinasowanych ze środków zewnętrznych- głównie z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury. Ponieważ mamy różne potrzeby, nie ograniczaliśmy się jedynie do RPO. Pozyskiwaliśmy także zewnętrzne środki z funduszy rządowych. Łącznie w tym okresie zdobyliśmy 75 milionów złotych na 32 duże inwestycje infrastrukturalne o łącznej wartości 105 milionów złotych. Około 30 milionów złotych stanowił wkład własny z budżetu miasta.

– Które inwestycje uważa Pan za najbardziej prorozwojowe dla Lidzbarka ?

– Jesteśmy miastem o bogatej historii, ale też z warunkami klimatycznymi i krajobrazowymi, które są idealne dla stworzenia możliwości wypoczynku. Dlatego wyznaczyliśmy sobie kilka kierunków rozwoju miasta. Najważniesze dla nas stały się turystyka, sport i rekreacja, kultura, rozbudowa i modernizacja sieci komunikacyjnej oraz budowa uzdrowiska, a co za tym idzie- dbałość o ekologiczne rozwiązania. Naszą kluczową inwestycją była rewitalizacja zdegradowanego obszaru w centrum miasta, na którą uzyskaliśmy dofinansowanie dzięki przynależności do sieci cittaslow.

Park w suchej fosie .Foto. M. Misztal

Projekt był realizowany w dwóch etapach. Najpierw powstał bulwar nad Łyną w samym centrum miasta, idealne miejsce do odpoczynku na świeżym powietrzu dla dorosłych i dzieci. Dla tych ostatnich zbudowaliśmy tu plac zabaw. W międzyczasie przystąpiliśmy do przygotowania projektu małego amfiteatru. Jest to muszla koncertowa, wykonana na wzór opery w Sydney. Chcieliśmy, żeby powstało zadaszenie nie tylko nad częścią sceniczną, ale i widownią. To bardzo oryginalny pomysł, wyjątkowy nie tylko dla naszego regionu, ale chyba i całej Polski. W rezultacie powstał amfiteatr na 300 miejsc. Muszla wkomponowuje się w obszar koryta rzeki. To w tym miejscu kwitnie obecnie nasze życie kulturalne. W pobliżu powstały dwa tory do gry w bule i siłownie zewnętrzne. Ten teren jest połączony z wejściem do parku im. Ireny Kwinto. Tam również są siłownie i place zabaw. Przez bulwar i park przebiega też ścieżka rowerowa Green Velo, co jest dodatkową atrakcją. Wspierając rozwój kultury fizycznej, w latach 2015-2016 wybudowaliśmy halę sportową z siłownią i kortami do tenisa ziemnego. Co roku z Ministerstwa Sportu otrzymujemy dotacje na program Lidzbark Warmiński bez wad postawy.

Scena plenerowa.Autor-M. Misztal

Ze środków Banku Gospodarki Krajowej wyremontowaliśmy też parę budynków a także wykonaliśmy Ośrodek Aktywizacji Zawodowej w ramach cittaslow. Przy okazji tej ostatniej inwestycji został uporządkowany całkowicie zdegradowany teren, na którym wyremontowano dwa budynki na potrzeby Ośrodka. Myślę, że bardzo pozytywnie przez nasze społeczeństwo została odebrana rewitalizacja suchej fosy. Był to obszar, gdzie było brudno i mokro. Teraz jest tu park, przez który przepływa rzeczka z wodospadem, można skorzystać z nowoczesnego WC. To typowo rekreacyjne miejsce.

Jeszcze jedną naszą inwestycją, służącą poprawie wizerunku miasta, jest rewitalizacja dworca kolejowego, który przejęliśmy od PKP w 2015 roku i który podlegał coraz większej dewastacji. Przygotowaliśmy tam poczekalnię dla osób, korzystających z autobusów międzymiastowych. Jesteśmy po przetargu i myślę, że za kilka dni podpiszę umowę z wykonawcą. Powstanie praktycznie nowa część dworca, czyli poczekalnia, w której zorganizujemy muzeum naszego miasta. Liczę na dużą aktywność ze strony lidzbarskiej społeczności przy gromadzeniu eksponatów do wystaw. Będą też przygotowane pomieszczenia na użytek naszego Zespołu Tańca Ludowego „Perła Warmii”.

W celu poprawienia wyglądu miasta wprowadziliśmy program, w którym można uzyskać do 100 tysięcy złotych dofinansowania na poprawienie estetyki budynków mieszkalnych. Mamy głównie na myśli stare, zaniedbane obiekty. Wspólnoty mogą składać do nas wnioski. Poprawa wyglądu budynku może być powiązana z termomodernizacją, czy wymianą źródeł ciepła. Poza tym od kilku lat realizujemy Budżet Obywatelski, który mobilizuje aktywność naszych mieszkańców i bardzo mocno przyczynia się do upiększania przestrzeni publicznej. Co roku przeznaczamy na ten cel w budżecie 300 tysięcy złotych.

– Wyróżnienie, o którym wspomnieliśmy, dotyczy inwestycji , związanych z transportem. Które z nich uważa Pan za najważniejsze?

– Jesteśmy miastem typowo turystyczno- uzdrowiskowym, gdzie można odpoczywać całymi rodzinami. Musieliśmy zainwestować w rozwój komunikacji miejskiej. Zaczęliśmy od tego, że położyliśmy bardzo duży nacisk na modernizację i budowę dróg lokalnych. W ciągu tych, prawie sześciu lat wybudowaliśmy i wyremontowaliśmy około osiemnastu ulic z chodnikami i ścieżkami rowerowymi. Wszystkie nasze inwestycje drogowe wykonaliśmy ze wsparciem z Funduszu Dróg Samorządowych ( we wszystkich wypadkach było to 50% dofinansowania).

Inwestycją, z której jestem najbardziej dumny i mogę ją nazwać naszym flagowym projektem drogowym w ciągu ostatnich pięciu lat, jest budowa ulicy Dąbrowskiego. Jest to obecnie najdłuższa ulica w mieście o długości ponad kilometra, prowadząca od największego osiedla w kierunku plaży miejskiej w Wielochowie. Dotychczasowa droga była bardzo zniszczona, nie miała żadnej ścieżki pieszej, rowerowej, ani chodników. Przejęliśmy ją od starostwa powiatowego i przygotowaliśmy wnioski o dotację do Funduszu Dróg Samorządowych. Otrzymaliśmy ponad 2,6 milionów złotych. Realizując tę inwestycję, wzięliśmy pod uwagę względy bezpieczeństwa, poprawę komunikacji i to, że już niedługo będzie tamtędy jeździł autobus. Wykonaliśmy też oświetlenie drogi. Łącznie wydaliśmy ponad 6 milionów złotych, ale była to bardzo potrzebna dla miasta inwestycja.

Nowa droga do strefy ekonomicznej

W rozwoju transportu miejskiego stawiamy na elektromobilność. Pozyskaliśmy na ten cel środki z RPO w wysokości 5 milionów złotych. Chcemy wprowadzić, pierwszy raz w historii naszego miasta, darmową, elektryczną, komunikację miejską. Wymieniliśmy już ponad 200 opraw oświetleniowych na energooszczędne, a także jesteśmy w trakcie budowy ścieżek rowerowo- pieszych. Trwa przetarg na zakup dwóch autobusów elektrycznych. Mieszkaniec naszego miasta, turysta, albo inwestor, mają czuć, że cała infrastruktura jest oparta na przemyślanych, kompleksowych działaniach inwestycyjnych. Wcześniej nie było popytu na komunikację miejską. Wraz z rozwojem infrastruktury uzdrowiskowej to się z pewnością zmieni. Z jednej strony- zwiększy się atrakcyjność miasta, z drugiej- będziemy bardziej ekologiczni. Będziemy starali się wyeliminować jak najwięcej samochodów osobowych z naszych ulic. W mieście powstaną cztery duże parkingi, skomunikowane z autobusami miejskimi, rowerami, w przyszłości- może nawet elektrycznymi.

Ekologii służyć też będzie termomodernizacja, na którą również pozyskaliśmy bardzo dużo środków. Dotyczy to budynków mieszkalnych, ale także budynków użyteczności publicznej, zaczynając od, wartej 6 milionów ( dofinansowanie ponad 5 milionów złotych), termomodernizacji zespołu szkolno- przedszkolnego. Dzięki temu znacząco zmniejszyły się koszty utrzymania infrastruktury szkolnej oraz poprawił się komfort nauki. Zmniejszyła się emisja dwutlenku węgla, wydalanego do atmosfery. W ramach cittaslow pozyskaliśmy też dotację w wysokości miliona złotych na modernizację czterech budynków wielorodzinnych. Jesteśmy w trakcie głębokiej termomodernizacji budynku Urzędu Miasta. Koszt tej inwestycji to 2,5 miliona złotych, z czego 2,3 mln pochodzi z dotacji RPO. Jako gmina prowadzimy program dofinansowania wymiany kotłów, czyli źródeł ciepła, czy podłączenia się do systemu gazowego lub ogrzewania sieciowego. Osoba fizyczna może się ubiegać o dofinansowanie w wysokości 3 tysięcy złotych na domek jednorodzinny, a wspólnota o 6 tysięcy. Program cieszy się bardzo dużym wzięciem. Prawdopodobnie już wkrótce zwiększymy pulę na to dofinansowanie.

– Ta szczególna dbałość o środowisko i poszukiwanie jak najbardziej ekologicznych rozwiązań wypływa z tego, że Lidzbark Warmiński chce się rozwijać jako miasto uzdrowiskowe?

– Oczywiście. To kolejny, bardzo istotny kierunek naszych działań. Całkowity koszt inwestycji, rozłożonej na 3 etapy, wyniesie około 36 milionów złotych. Wykonaliśmy już szereg inwestycji, związanych z przygotowaniem infrastruktury pod uzdrowisko. Musieliśmy dokonać przebudowy sieci wodno-ściekowej i na ten cel także uzyskaliśmy dofinansowanie. Na zdegradowanym obszarze zbudowaliśmy park, eksponując w nim bioróżnorodność. Otrzymaliśmy dofinansowanie na modernizację i budowę małej architektury w Dolinie Symsarny. Pierwszy etap budowy infrastruktury uzdrowiskowej zakończył się utworzeniem małego parku zdrojowego właśnie w tym miejscu. Obecnie jesteśmy w trakcie budowy twardej infrastruktury uzdrowiskowej – tężni, promenad, parkingu, placu zabaw. Uzbrajamy też tereny pod przyszłe inwestycje, czyli budowę budynków, które będą służyły do wypoczynku i lecznictwa uzdrowiskowego. Jedna działka została już sprzedana prywatnemu inwestorowi pod budowę szpitala uzdrowiskowego. Docelowo ma tam powstać 450 miejsc szpitalnych, ale obiekt będzie powstawał etapami. Najpierw zostanie wybudowany ośrodek zdrowia i zakład przyrodoleczniczy, początkowo na 100 miejsc. Później będą dokładane kolejne moduły. Koszt budowy infrastruktury uzdrowiskowej wyniesie 17 milionów złotych, z czego otrzymaliśmy prawie 11 milionów dotacji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury.

Budowa tężni na terenie uzdrowiska

Pozyskaliśmy już środki na kolejny etap tworzenia twardej infrastruktury uzdrowiskowej, czyli budowę Domu Zdrojowego, także w wysokości 11 milionów złotych, przy czym cały projekt będzie kosztował około 15 milionów. Przy okazji powstaną kolejne promenady i zostanie przeprowadzona melioracja Żabiego Stawu. Staw stanie się z pewnością dużą atrakcją. Projekt zakłada, że przednia część pawilonu Domu Zdrojowego znajdzie się nad lustrem wody. Jesteśmy w trakcie przygotowania projektu wykonawczego i kosztorysu inwestorskiego. Myślę, że pod koniec roku ogłosimy przetarg na wykonanie.

Ze względu na specyfikę miasta uzdrowiskowego, stawiamy na rozwój małej i średniej przedsiębiorczości z działalnością, przyjazną środowisku naturalnemu. Pozyskaliśmy środki finansowe na budowę drogi i infrastruktury na terenie byłej specjalnej strefy ekonomicznej. Przygotowaliśmy tam działki pod inwestycje. Strefa miała łącznie 43 hektary. Do sprzedaży zostały nam jeszcze 2 działki o powierzchni 6 hektarów. Jesteśmy w trakcie uzbrajania terenu pod inwestycje w strefie uzdrowiskowej. Zostały tam do wykorzystania 3 działki (6 ha). Działki w strefie ekonomicznej są zlokalizowane przy ulicy Olsztyńskiej i są skomunikowane bezpośrednio z drogą wojewódzką do Ornety, Górowa i Elbląga oraz drogą krajową 51 do Olsztyna. Cztery lata temu wprowadziliśmy uchwałę, wspomagającą i zachęcającą do inwestowania u nas przedsiębiorców, poprzez częściowe zwolnienia z podatków

– Co jest najważniejsze przy pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych?

Przede wszystkim- aktywność w poszukiwaniu informacji, kreatywność i stworzenie koncepcji, którą chcemy realizować. Wiedzy o możliwościach uzyskania środków dostarcza Internet, ale także liczne rozmowy i dyskusje, przeprowadzane na różnego rodzaju konferencjach, naradach, czy szkoleniach różnego szczebla. Jeśli ma się koncepcję na działanie, dalszym krokiem jest napisanie dobrego wniosku. Jeśli uzyska się dofinansowanie, zaczyna się wykonanie inwestycji. Warunkiem, niezbędnym do osiągnięcia sukcesu, jest praca zgranego, dobrego zespołu, który rozumie i akceptuje założony plan. Zespół mamy bardzo dobry, chociaż jego skład ciągle się zmienia, ponieważ dużo osób odchodzi stopniowo na emeryturę. Coraz trudniej jest z pozyskaniem osób, które zastąpiłyby pracowników, wdrożonych w proces zdobywania dofinansowania.

– W jaki sposób samorząd Lidzbarka Warmińskiego radzi sobie z realizacją tak wielu inwestycji w czasie pandemii?

– Przede wszystkim- wszyscy pracujemy. Nie da się zdalnie kierować przebiegiem inwestycji. Trzeba pojechać na miejsce, doglądać, jak wykonywane są prace. Byliśmy trochę zdezorientowani jedynie przez pierwsze dwa tygodnie. Potem wróciliśmy do, w miarę normalnych, zajęć. Urzędnicy oczywiście zabezpieczają się, a mieszkańcy mają ograniczony dostęp do budynku Urzędu. Wiele jednak spraw można załatwić telefonicznie, listownie, bądź przez Internet. Niestety, u nas również wystąpił spadek dochodów. Bardzo pomógł nam tu Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych, który powstał jako tarcza antykryzysowa dla samorządów. Otrzymaliśmy już te pieniądze, które uzupełniły nam utracone dochody z podatków dochodowych od osób fizycznych i prawnych.

– Trudno jest obecnie pozyskać wykonawców do planowanych inwestycji?

– Nie zauważamy większych zmian, chociaż coraz trudniej jest pozyskać wykonawców do prac drogowych. W całej Polsce prowadzi się obecnie dużo inwestycji. Problemem jest to, że nie powstają nowe firmy i dlatego brakuje wykonawców.

– Czy można prognozować, jak będzie wyglądał proces inwestycyjny w przyszłym roku, jeśli pandemia się utrzyma?

– Na pewno będziemy się starali żyć oszczędniej i zachowamy ostrożność, bo nie wiadomo, co nas może czekać. Nie chciałbym jednak oszczędzać na pracownikach, bo, jeśli zabraknie chętnych do pracy w administracji, nie będzie komu wykonywać zadań publicznych.

– Lidzbark Warmiński mógłby się rozwijać w takim tempie bez środków zewnętrznych?

– Nie. Realizowalibyśmy jedynie politykę przeżycia. Wykonywalibyśmy tylko bieżące usługi komunalne. Obecnie jesteśmy w stanie z własnych środków rozdysponować około 5 do 6 milionów złotych. Biorąc pod uwagę to, że ciągle wzrastają koszty utrzymania oświaty, ceny prądu i usług zewnętrznych, praktycznie bylibyśmy w stanie wykorzystać na inwestycje jedynie około 3 milionów złotych.

– Jakie plany ma samorząd Lidzbarka Warmińskiego w dłuższej perspektywie czasowej?

  • W tej chwili opracowujemy już strategię gospodarczo-społecznego rozwoju miasta na lata 2020-2030 i strategię rozwoju uzdrowiska. Mamy pomysły na kolejne inwestycje. Naszym kluczowym zadaniem jest ochrona środowiska i zadbanie o czyste powietrze. Oznacza to dalszą termomodernizację i wymianę źródeł ciepła. Nadal wiele dróg wymaga remontów. Są ścieżki rowerowe do wybudowania. Naszym celem jest także uniezależnienie się energetyczne. Mam tu na myśli poszukiwanie alternatywnych źródeł energii. W grę wchodzą: fotowoltaika, biogazownie, kogeneracja. Polepszyłoby to komfort życia w mieście, ale także – obniżyłoby rachunki gospodarstw domowych. Trzeba opracować jak najlepszą politykę zagospodarowania odpadów komunalnych. To problem nie tylko polski, ale ogólnoświatowy. Będziemy szli w kierunku obiegu zamkniętego gospodarowania odpadami. W tej sytuacji budowa biogazowni byłaby dobrym rozwiązaniem. Uważam, że w każdym powiecie powinna powstać mała instalacja do segregacji i spalania odpadów komunalnych, które nie będą się nadawały do odzysku. Chodzi głownie o RDF (odpady o dużej wartości opałowej, nie nadające się do recyklingu, przyp. red.). Zamiast oddawać je do utylizacji, można je lokalnie spalić i ponownie wytworzyć z nich energię. Tworząc kogenerację, bazujemy na gazie, tworząc biogazownie, pozyskanym z odpadów organicznych, spalarnia wytworzy energię cieplną i elektryczną na bazie spalanych RDF-ów . Za tym idzie pełna segregacja odpadów i ich prawidłowa utylizacja. Będziemy musieli tu sporo zainwestować, bo są to zadania bardzo kosztowne w realizacji, ale niezbędne dla życia każdej społeczności. Mało się teraz o tym mówi, ale w niedalekiej przyszłości trzeba będzie zadbać o retencję wód gruntowych, bo grozi nam to, że zabraknie wody do codziennych potrzeb. Zrobiliśmy rewitalizację. Teraz musimy stworzyć warunki do tańszego, lepszego życia dla naszych mieszkańców.

BRAK KOMENTARZY