14-latek rzucił się na pomoc żeglarzom. Chłopak utonął

0
644

Do zdarzenia doszło na rzece Pisa w miejscowości Pisz w woj. warmińsko-mazurskim. Żaglówka zahaczyła o linię wysokiego napięcia, co spowodowało, że dwóch członków załogi wpadło do wody. Świadek zdarzenia, 14-letni chłopak, wskoczył do wody, by ratować żeglarzy.

Oficer prasowa policji w Piszu Anna Szypczyńska powiedziała, że do tragedii doszło we wtorek po południu. – Żaglówka, którą płynęło sześć osób, zahaczyła o linię wysokiego napięcia. W efekcie doszło do porażenia prądem dwóch osób, które w ciężkim stanie trafiły do szpitala – powiedziała Szypczyńska.

Dyżurny MOPR powiedział, że w miejscu, w którym doszło do tragedii, linie wysokiego napięcia były oznakowane znakami na brzegu, na samych liniach wisiały kule. Załoga jachtu, na którym doszło do wypadku, pokonała już dwie takie przeszkody. Niestety maszt łodzi zahaczył o trzecią, ostatnią z linii.

Poparzony prądem żeglarz wypadł za burtę. Wypadek widział 14-latek z gminy Pisz, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. – Chłopak ruszył na pomoc, niestety, sam utonął – powiedziała Szypczyńska. Dyżurny MOPR dodał, że prawdopodobnie chłopak został porażony prądem.

Ciało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od dwóch do pięciu metrów głębokości.

ŹRÓDŁO: PAP

BRAK KOMENTARZY