Uchodźcy czekają na numery PESEL

0
1002

To jedna z najważniejszych potrzeb wielu przyjeżdżających z terenów objętych wojną. W środę (16 marca) rozpoczęło się przyjmowanie wniosków o nadawanie numerów PESEL.

Wpisanie do systemu ewidencji daje uchodźcom szereg możliwości. To przede wszystkim możliwość korzystania z ochrony zdrowia oraz edukacji, możliwość podjęcia pracy, prowadzenia działalności gospodarczej a także prawo do określonych świadczeń.

Aby dostać nr PESEL należy wypełnić specjalny formularz oraz – wraz ze zdjęciem – złożyć go w dowolnym urzędzie gminy. W Olsztynie, podobnie, jak w wielu innych miastach, procedura trwa 30-40 minut.

– To dla nas ogromne wyzwanie – przyznaje dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Olsztyna, Beata Albert-Zalewska. – Mimo że przeszliśmy odpowiednie szkolenie, to cały system jest nowy, cały czas się go uczymy. Pierwszego dnia obciążenie było tak duże, że zdarzało się zawieszanie się oprogramowania. Całe to postępowanie wymaga od nas wszystkich wiele cierpliwości. Wszyscy chętni na pewno zostaną obsłużeni.

W tej chwili w olsztyńskim ratuszu (sala obsługi klienta, wejście w pobliżu przejścia dla pieszych przez ul. 1 Maja) zostały uruchomione dwa stanowiska, przy których przyjmowani są interesanci oczekujący na nadanie numeru PESEL w związku z działaniami wojennymi. Każdego dnia obsłużonych może zostać 40 osób. W tej chwili wydawane są numerki na kolejny tydzień (od 21 marca).

– Jesteśmy w stanie uruchomić więcej takich stanowisk, jednak do tej pory ministerstwo nie przekazało nam obiecanego sprzętu – przyznaje dyrektor Albert-Zalewska. – Wykorzystanie tego, którym dysponujemy, wiązałoby się z ograniczeniem przyjmowania liczby wniosków o wydanie dowodu osobistego.

A tych w ostatnich tygodniach znacznie przybyło. Teraz dziennie o dokument dla dzieci występuje 120-160 osób. To nawet kilkunastokrotnie więcej, niż przed atakiem Rosji na Ukrainę.

BRAK KOMENTARZY