Motorniczy i dyspozytor uratowali życie pasażerce tramwaju w Olsztynie

0
143

Dzięki ich profesjonalizmowi i umiejętności zachowania zimnej krwi udało się przeprowadzić skuteczną akcję reanimacyjną. Właśnie zostali nagrodzeni. 

Ireneusz Czajkowski to motorniczy z wieloletnim doświadczeniem w komunikacji miejskiej. Ale nie tylko. Od lat jest też ratownikiem wodnym. Choć nigdy nie pracował zarobkowo w ten sposób, to jednak nie raz zdarzyło mu się pilnować akwenów.

– To już moja czwarta akcja ratownicza w życiu – mówi motorniczy z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie, Ireneusz Czajkowski. – Jednak pierwsza odkąd pracuję jako motorniczy. Dwa razy ratowałem życie osób kąpiącym się i raz udzielałem pomocy obcemu człowiekowi, który zasłabł na ulicy.

Ostatnia akcja ratownicza, w której Ireneusz Czajowski brał udział miała miejsce na początku października. Tego dnia motorniczy prowadził tramwaj na linii numer dwa, gdy na wysokości przystanku przy ul. Kościuszki jedna z pasażerek zasłabła i straciła przytomność. W wyniku uderzenia w głowę zaczęła krwawić.

– Gdy prowadzę tramwaj cała moja uwaga skupia się na tym, żeby bezpiecznie dowieźć pasażerów na miejsce – wspomina Czajkowski. – Dlatego o tym, że w tylnej części pojazdu doszło do zasłabnięcia pasażerki dowiedziałem się gdy ktoś zapukał do mojej kabiny. Zatrzymałem tramwaj, skontaktowałem się z dyspozytorem ruchu i ruszyłem do akcji.

Gdy motorniczy podszedł do pasażerki ta była nieprzytomna. Mając ogromne doświadczenie w zakresie udzielania pomocy natychmiast podjął akcję ratowniczą. Gdy usłyszał syrenę ucieszył się że na miejsce dotarła profesjonalna pomoc. Okazało się jednak, że od karetki szybszy był dyspozytor ruchu z MPK.

– Gdy zobaczyłem kolegę w akcji zaproponowałem, że go zmienię, by dać mu chwilę wytchnienia – mówi kierownik sekcji dyspozycji ruchu w MPK, Grzegorz Daliga. – Podjąłem się akcji ratowniczej i reanimowałem kobietę do czasu przyjazdu karetki.

Gdy pasażerka została przekazana karetce pogotowia ratownicy podkreślili, że pierwsze minuty mają często kluczowe znaczenie przy ratowaniu życia. Kobieta miała przywrócone czynności życiowe i została zabrana do szpitala. – Jestem dumny, że tacy odważni ludzie jak wy są w naszej załodze –  obu mężczyznom dziękował prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz – W imieniu wszystkich mieszkańcom dziękuję, że zadbaliście o tę panią najlepiej jak umieliście. Nie każdy miałby tyle wiedzy i umiejętności, ale także odwagi by to zrobić.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ