Są pieniądze na podwyżki dla nauczycieli. Związkowcy jednak nie są zadowoleni z proponowanych rozwiązań

0
190

Powodem rozgoryczenia nauczycieli jest zróżnicowanie dodatków w gminie – ocenia minister Anna Zalewska. Ma nadzieję, że rządowe podwyżki przełożą się również na wzrost tych dodatków.

Szefowa MEN poinformowała na konferencji prasowej, że w budżecie państwa znajdą się jeszcze w tym roku pieniądze na kolejne podwyżki dla nauczycieli.

„Potwierdzam około miliard złotych dodatkowych pieniędzy w 2019 r. na kolejne podwyżki dla nauczycieli.(…) Jesteśmy po długich analizach, żmudnym liczeniu z ministerstwem finansów” – poinformowała Anna Zalewska.

5-procentową podwyżkę zapowiadaną pierwotnie na styczeń 2020 r. nauczyciele otrzymają we wrześniu tego roku. To będzie druga w tym roku podwyżka; pierwsza 5-procentowa będzie wypłacana od stycznia.

„Pasek z marca 2018 r. i pasek w 2019 r. we wrześniu to będzie różnica 500 zł. Te podwyżki są historyczne” – powiedziała Anna Zalewska. „Mam nadzieję, że podwyżki przełożą się na podobne wzrosty w tych dodatkach, za które odpowiedzialny jest samorząd” – dodała.

Jak podkreśliła, to właśnie samorząd odpowiada za politykę oświatową na swoim terenie, w tym za wynagradzanie nauczycieli.

„Złość, irytacja, niezadowolenie nauczycieli bierze się m.in. z tego, że w jednej gminie, w jednym powiecie spotykają się nauczyciele z bardzo zróżnicowanymi dodatkami, na które to dodatki nie ma wpływu ministerstwo edukacji” – powiedziała Anna Zalewska.

Przywołała dane MEN, z których wynika, że dodatek motywacyjny w Słupsku wynosi od 20 zł do 1950 zł; w Tczewie jest to od 658 zł do 1658 zł, w Łodzi od 20 zł do 1500 zł. Zróżnicowane są też stawki dodatku za wychowawstwo. W Słupsku jest to od 23 zł do 200 zł, w Łodzi od 38 do 800 zł, a np. w gminie Osiek wszyscy nauczyciele otrzymują z tego tytułu 27 zł.

„To jest przede wszystkim powód rozgoryczenia nauczycieli” – wskazała szefowa MEN.

Oprócz podwyżki wynagrodzenia zasadniczego MEN proponuje nauczycielom także zwiększenie płatnych godzin do dyspozycji dyrektora. Na pierwszym etapie kształcenia ma to być o jedną godzinę więcej, w klasie IV-VIII o jedną kolejną godzinę i w liceum ogólnokształcącym o jedną godzinę.

„Co to znaczy dla nauczycieli? Właściwie każde zajęcia dodatkowe płatne. Te zajęcia rozwijające zdolności uczniów, jak również te wspierające zdolności uczniów” – wyjaśniała minister.

Szefowa resortu edukacji poinformowała również, że chce przywrócić obowiązek corocznego uchwalania w samorządach regulaminu wynagradzania nauczycieli w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi.

Ponadto nauczyciele stażyści mają otrzymywać 1000 zł dodatkowego świadczenia w pierwszym i drugim roku stażu. Dodatek za wyróżniającą pracę dla nauczycieli kontraktowych ma wynosić 200 zł miesięcznie, dla mianowanych 400 zł i dla dyplomowanych 500 zł.

„Dodatek za wyróżniającą płacę to są konkretne kwoty, na te kwoty nie będzie miał wpływu samorząd, nie będą one od nikogo uzależnione” – zaznaczyła minister Zalewska.

Takie propozycje przedstawiło MEN nauczycielskim związkom zawodowym, które domagają się 1000 zł podwyżki.

Przedstawiciele związków zawodowych po spotkaniu z minister edukacji narodowej Anną Zalewską poinformowali dziennikarzy, że podtrzymują swoje postulaty płacowe. Mówili też, że wystosowali zaproszenie do premiera Mateusza Morawieckiego, by się z nimi spotkał.

Źródło: Codzienny Newsletter Informacyjny PAP

BRAK KOMENTARZY