Pracownicy pomocy społecznej zapowiadają strajk. Chcą tysiąc złotych podwyżki

0
4251

Ogłaszamy gotowość strajkową i rozpoczynamy, podobnie jak nauczyciele, procedurę zmierzającą do rozpoczęcia strajku generalnego; strajk polegający na przerwaniu pracy może dotknąć milion polskich rodzin korzystających z systemu pomocy społecznej – ogłosił Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Pracowników Pomocy Społecznej w liście do premiera.

Postulaty Komitetu to m.in. o 1 tys. zł wyższy minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pracowników pomocy społecznej i płatny urlop na poratowanie zdrowia.

W liście do premiera Mateusza Morawieckiego Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Pracowników Pomocy Społecznej, w skład którego wchodzą: Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, Związek Zawodowy Pracowników Socjalnych, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Rodziny oraz przedstawiciele NSZZ „Solidarność” poinformował, że „strajk zostanie wdrożony nie wcześniej niż w drugiej połowie br.”.

„Oznacza to, że paraliż polskiej pomocy społecznej nastąpi w okresie, gdy planowane są i wypłacane kluczowe świadczenia z punktu widzenia funkcjonowania polskich rodzin” – napisano w liście do szefa rządu.

W ocenie komitetu strajkowego, „strona ministerialna nie pozostawiła pracownikom pomocy społecznej (…) żadnego wyjścia”.

„Bowiem podczas trwającego od października 2018 r. Ogólnopolskiego Protestu Pracowników Pomocy Społecznej – Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ani razu nie spotkała się z reprezentacją środowiska pracowników, a także nie przedstawiła żadnych konkretnych propozycji realizacji postulatów zgłoszonych przez stronę pracowniczą, a tym samym dążących do rozwiązania trwającego sporu” – głosi list.

„Strajk polegający na przerwaniu pracy może dotknąć ok. 1 mln polskich rodzin korzystających z systemu pomocy społecznej, a także pozostałych obywateli, którym poprzez ośrodki pomocy społecznej wypłacane są świadczenia adresowane do rodzin w ramach realizowanych programów i ustaw rządowych” – zapowiada Komitet.

Komitet strajkowy podkreśla, że system pomocy społecznej wymaga reform, „ale dokonywanych z udziałem praktyków pomagania”, zapewnia też, że „nigdy nie jest za późno na wznowienie dialogu oraz wypracowanie kompromisowych rozwiązań”.

„(…) Ogłaszamy gotowość strajkową i rozpoczynamy, podobnie jak nauczyciele, procedurę zmierzającą do rozpoczęcia strajku generalnego” – napisano w liście do premiera.

Prezes federacji związkowej pracowników socjalnych Paweł Maczyński powiedział Serwisowi Samorządowemu PAP, że procedura jest na wstępnym etapie – „zbieramy deklaracje dotyczące przystąpienia do procedury rozwiązywania sporów zbiorowych”.

Maczyński ocenia, że trudno na razie określić jak wiele ośrodków przyłączy się do strajku. Zadeklarował, że pracownicy pomocy społecznej, którzy nie są zrzeszeni w żadnym związku będą mogli wystąpić by to Federacja wszczęła spór w ich imieniu. „Taką ścieżkę przyjęli nauczyciele – my zrobimy dokładnie to samo” – mówi Maczyński.

„Czekamy na jakikolwiek ruch ze strony rządzących – zawsze jest możliwość powrotu do rozmów” – zadeklarował.

Protesty pracowników społecznych trwają od jesieni, kiedy odbyła się pikieta przed MRPiPS. Protestujący domagają się przede wszystkim wyższych płac. Ostatnie postulaty kierowane do resortu skupiały się wokół podwyższenia minimalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pracowników pomocy społecznej o 1 tys. zł. Związkowcy uważają też, że pracownikowi socjalnemu (asystentowi rodziny) powinien przysługiwać płatny urlop dla poratowania zdrowia w wymiarze do 6 miesięcy raz na 5 lat pracy w zawodzie.

Chcą też, by przysługiwało im finansowane przez pracodawcę szkolenie z zakresu podnoszenia bezpieczeństwa osobistego (co najmniej raz na dwa lata), a w razie potrzeby – nawet finansowanie „środków ochrony osobistej”. Wśród postulatów jest zwrot kosztów dojazdów z miejsca pracy do podopiecznych. Podobne rozwiązania wskazywane są również w odniesieniu do koordynatorów pieczy zastępczej.

Dla pracowników domów pomocy społecznej Federacja domaga się 40-procentowego dodatku do stawki godzinowej za pracę w nocy i płatnego urlopu na poratowanie zdrowia.

Dla pracowników świadczeń rodzinnych, wychowawczych oraz alimentacyjnych chce dodatkowych zapisów dotyczących ich wynagrodzenia. Chodzi o gwarancję otrzymania wynagrodzenia za obsługę programu 500+ (analogicznie jak przy programie „Dobry start”) i procentowe wynagrodzenie za pieniądze odzyskane od dłużników alimentacyjnych (z 40 proc. odzyskanych środków połowa miałaby iść na wynagrodzenia pracowników realizujących te zadania). Według protestujących, niezbędne jest też wynagrodzenie dla członków zespołów interdyscyplinarnych, którzy obecnie zasiadają w nich w ramach swoich obowiązków.

Ministerstwo w odpowiedzi na postulaty odpowiadało, że daje gminom pieniądze na wynagrodzenia pracowników pomocy społecznej i wielokrotnie apelował do samorządów o podwyżki. Minister Elżbieta Rafalska podkreślała, że zdaje sobie sprawę, iż „narasta niezadowolenie z powodu poziomu wynagrodzenia pracowników socjalnych” i „na każdym swoim spotkaniu z burmistrzami, wójtami, prezydentami, ale też starostami” apeluje: „samorządowcy pamiętajcie również o pracownikach socjalnych – nie tylko o urzędnikach miejskich, czy urzędnikach starostw, bo wynagrodzenia pracowników socjalnych niektórych samorządów zupełnie stanęły w miejscu i narasta ich niezadowolenie”.

MRPiPS opublikowało też swoje wyliczenia dotyczące wynagrodzeń pracowników socjalnych. Zgodnie z nimi, średnia krajowa wynagrodzenia brutto osób zatrudnionych na stanowisku pracownika socjalnego wynosi:

– w Ośrodku Pomocy Społecznej – 2 635,35 zł (wzrost o 19 proc. w porównaniu do średniej z 2015 r. – 2 212,28 zł)- w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie – 2 601,56 zł (wzrost o ok. 17 proc. w porównaniu do średniej z 2015 r. – 2 230,63 zł).

Według MRPiPS, średnie wynagrodzenie na stanowisku pracownika socjalnego jest bardzo zróżnicowane w poszczególnych województwach. Najwyższe wynagrodzenia odnotowano w województwie pomorskim – 2 875 zł; najniższe – w woj. warmińsko-mazurskim – 2 475 zł.

Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród pracowników alarmuje, że niemal dwie trzecie pracowników pomocy społecznej, a w szczególności pracowników socjalnych deklaruje, że szuka nowej, innej pracy.

Badanie Federacji zostało przeprowadzone między 23 lutego, a 7 marca na próbie 617 pracowników, którzy odpowiadali na pytanie: „Czy szukasz innej pracy?”. 65 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco; 35 proc. zaprzeczyło.

Źródło: Codzienny Newsletter Informacyjny PAP

BRAK KOMENTARZY