Choroby cywilizacyjne coraz większym obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia

0
472

Niezdrowy tryb życia – alkohol, zła dieta, stres czy palenie papierosów – jest jedną z głównych przyczyn chorób cywilizacyjnych i wywołanych nimi przedwczesnych zgonów. 

– Choroby cywilizacyjne to od wielu lat główne wyzwanie dla systemów zdrowotnych na całym świecie, a zwłaszcza w państwach wysoko rozwiniętych. Ponieważ żyjemy coraz mniej zdrowo, to czynniki behawioralne – palenie tytoniu, nadmierne picie  alkoholu, niezdrowa dieta, zbyt mało ruchu i za dużo stresu, czyli najważniejsza piątka wskazywana przez Światową Organizację Zdrowia – powodują, że tych chorób cywilizacyjnych jest coraz więcej. We wszystkich krajach rozwiniętych one są absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o przyczyny przedwczesnej śmierci. W Polsce ok. 93 proc. wszystkich przedwczesnych zgonów jest wywołanych właśnie przez NCDs, czyli choroby przewlekłe – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, kierownik Kliniki Alergologii Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), każdego roku choroby przewlekłe zabijają na całym świecie 41 mln ludzi, co stanowi aż 74 proc. ogólnej liczby zgonów. Największym zabójcą są choroby układu krążenia, a następnie nowotwory, przewlekłe choroby układu oddechowego i cukrzyca (w tym zgony z powodu chorób nerek spowodowane cukrzycą). Te cztery grupy chorób odpowiadają za ponad 80 proc. wszystkich przedwczesnych zgonów.

– One najczęściej się nakładają. Palący, zestresowany człowiek, pijący nieco alkoholu to jest typowy przykład kogoś, kto będzie miał problem z chorobami cywilizacyjnymi  mówi prof. Andrzej Fal.

Jak podkreśla, ta grupa schorzeń – poza tym, że jest dużym problemem społecznym i zdrowotnym – stanowi też ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe dla całego systemu ochrony zdrowia. W ekspertyzie przygotowanej przez prof. Fala dla Biura Analiz Sejmowych koszt palenia papierosów dla polskiego budżetu oszacowano na 92 mld zł rocznie. Wyliczono także, że połączenie technik terapii nikotynozastępczych i redukcji szkód pozwoliłoby na oszczędność nawet 26 mld zł rocznie.

– W Polsce ok. 80 proc. wszystkich hospitalizacji wiąże się z zaostrzeniem tych chorób przewlekłych. Cukrzyca, niewydolność nerek i nadciśnienie tętnicze to są te schorzenia, z którymi pacjenci najczęściej przebywają w szpitalach  podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. – Jedynym racjonalnym sposobem ograniczenia szkód zdrowotnych wynikających z chorób przewlekłych, chorób cywilizacyjnych jest redukcja czynników behawioralnych, czyli m.in. prozdrowotne kampanie pomagające ludziom zerwać z paleniem papierosów, z nadmiarowym piciem, poprawić dietę etc. Nie ma właściwie innego sposobu, bo wszystko, czym dysponuje medycyna interwencyjna i farmakoterapia, to jest leczenie objawów i skutków. To nie jest zapobieganie chorobie.

ŹRÓDŁO: Newseria

BRAK KOMENTARZY