Do zdarzenia doszło w karetce pogotowia podczas transportu pacjenta do szpitala w Elblągu.
Z ustaleń śledczych wynika, że około godziny 21:00 ratownicy zostali wezwani do 48-letniego Tomasza M., który potrzebował pomocy medycznej. Mężczyzna znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu. Zespół podjął decyzję o przewiezieniu go do Szpitala Miejskiego w Elblągu.
W trakcie transportu pacjent miał stać się agresywny i wulgarny. W pewnym momencie odpiął pasy bezpieczeństwa, a następnie dwukrotnie uderzył ratownika medycznego – w brzuch i klatkę piersiową.
Tomasz M., mieszkaniec Wilcząt, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, kwalifikowany z art. 222 § 1 kodeksu karnego. W trakcie przesłuchania przyznał się do winy, wyraził skruchę i tłumaczył swoje zachowanie nadużyciem alkoholu.
Prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. Mężczyzna pozostaje pod dozorem policji, ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego oraz obowiązek powstrzymywania się od nadużywania alkoholu.
zgodnie z przepisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym ratownicy medyczni podczas wykonywania swoich obowiązków korzystają z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Oznacza to, że atak na nich jest traktowany jak przestępstwo przeciwko funkcjonariuszowi.
Zgodnie z przepisami, za ten czyn grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 3 lat. W przypadku skazania sąd może również – na wniosek pokrzywdzonego – zdecydować o podaniu wyroku do publicznej wiadomości.