Sąd Rejonowy w Szczytnie skazał Jacka T. oskarżonego o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia osoby dorosłej i nieumyślne spowodowanie śmierci 9-letniego chłopca, który zmarł w wyniku wypadku na karuzeli w wesołym miasteczku. Wyrok jest nieprawomocny.
Do zdarzenia doszło w wakacje w 2018 roku w czasie trwających w mieście Dni Szczytna. Policja otrzymała wtedy informację, że w wesołym miasteczku doszło do awarii jednej z karuzeli. – W jej wyniku 9-letni chłopiec doznał poważnych obrażeń. Został przetransportowany do szpitala. Niestety, obrażenia były na tyle poważne, że chłopiec zmarł – mówiła wtedy Ewa Szczepanek, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Chłopiec był w lunaparku pod opieką 30-letniego wujka. On również został ranny, ma obrażenia kręgosłupa. Według wstępnych informacji obaj wypadli z karuzeli. Nie poniósł jednak na tyle poważnych obrażeń, by musiał być hospitalizowany. Był przytomny i komunikatywny.
Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ skierowała do Sądu Rejonowego w Szczytnie akt oskarżenia przeciwko Jackowi T. podejrzanemu o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia T. Z. i nieumyślne spowodowanie śmierci małoletniego B. Z.
W ocenie prokuratora osobą odpowiedzialną za śmierć chłopca był Jacek T., właściciel lunaparku, który miał dopuścić do użytkowania karuzelę Break Dance bez należytego sprawdzenia stanu technicznego. Jacek T. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Sąd Rejonowy uznał Jacka T. za winnego zarzucanego mu czynu i skazał na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł też od oskarżonego nawiązki w kwotach po 100 tys. zł na rzecz rodziców zmarłego chłopca i zakazał mu prowadzenia działalności gospodarczej związanej z branżą rozrywkową z użyciem urządzeń mechanicznych na okres 2 lat. Oskarżony został obciążony także kosztami sądowymi w tej sprawie.