Sprzedaż winyli pod względem wartości jest już prawie równa sprzedaży płyt CD. W pierwszym półroczu 2026 roku przychody z tego segmentu wzrosły o 46,3 proc., do 42,4 mln zł. To winyle najmocniej napędzały wzrost rynku fizycznych nośników. Zdaniem przedstawicieli branży muzycznej zainteresowanie płytami analogowymi wynika zarówno z ich specyficznego brzmienia, jak i mody na winyle oraz ich kolekcjonerskiego charakteru. Wytwórnie odpowiadają na rosnący popyt specjalnymi, często ekskluzywnymi wydaniami.
– Ze względu na to, że cena winyli jest średnio sporo wyższa niż płyt CD, ilościowo nadal dominują te drugie. Niemniej jednak widzimy, że wzrost dynamiki sprzedaży winyli jest znacznie wyższy i może dojść do takiej sytuacji, w której również ilościowo przebiją one płyty CD. Szczególnie że dostępność odtwarzaczy jednego i drugiego formatu zaczyna się wyrównywać, bo odtwarzacze CD znikają z rynku, a gramofony przeżywają rozkwit – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający Związku Producentów Audio-Video (ZPAV).
Jeszcze pięć lat temu płyty CD miały pod względem wartości sprzedaży ponad dwukrotną przewagę nad winylami. W pierwszym półroczu 2021 roku przychody z CD wynosiły 49 mln zł, a z winyli – 21,4 mln zł. W pierwszej połowie 2026 roku było to już odpowiednio 42,8 mln zł i 42,4 mln zł. Tylko w ciągu ostatniego roku przychody ze sprzedaży winyli wzrosły o 46,3 proc., a CD – o 10,5 proc.
Wzrost sprzedaży płyt analogowych przekłada się na wyniki całego rynku fizycznych nośników. W pierwszym półroczu jego wartość wyniosła 86 mln zł, o ponad 25 proc. więcej niż rok wcześniej. To dynamika ponad dwukrotnie wyższa niż w przypadku streamingu (11,9 proc.). Nośniki fizyczne odpowiadały za 16,7 proc. wartości polskiego rynku nagrań, ale głównym źródłem przychodów pozostaje streaming, który w pierwszym półroczu przyniósł 428,5 mln zł. Najszybciej – o 26 proc. – rosły wpływy z płatnych subskrypcji, które sięgnęły 330,3 mln zł.
– Moda na winyle ma kilka przyczyn. Pierwszą z nich jest inna jakość dźwięku, którą ma płyta analogowa, i to zapewne było głównym powodem, dlaczego te płyty wróciły. To także moda na vintage i powrót do tradycji. Format cyfrowy, który mamy na płycie CD, niespecjalnie się różni od tego, co mamy w streamingu dobrej jakości, natomiast winyl oferuje zupełnie co innego – ocenia Bogusław Pluta.
Winyle przyciągają także młodszych słuchaczy. Według badania YouGov z 2023 roku 53 proc. Amerykanów w wieku 18–24 lat deklaruje, że lubi mieć fizyczną kopię kupionej muzyki. Z kolei z badania Luminate Music 360 z 2024 roku wynika, że wśród osób, które w USA kupiły winyl w niezależnym sklepie płytowym w ciągu poprzednich 12 miesięcy, 41 proc. miało mniej niż 35 lat, a 24 proc. – mniej niż 25 lat.
– Wytwórnie widzą, że ten rynek się rozwija. Jest to również popyt związany z tym, że winyl jest materiałem kolekcjonerskim, dużo atrakcyjniejszym niż płyta CD. Firmy reagują na to, przygotowując edycje dla swoich fanów, często ekskluzywne, elegancko wydane i w odpowiedniej cenie – tłumaczy dyrektor zarządzający ZPAV.
ŹRÓDŁO: Newseria