Miał dowozić posiłki, a zajmował się przemytem ludzi. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w powiecie ełckim 29-letniego obywatela Ukrainy, który pod przykrywką dostawcy żywności transportował czterech obywateli Afganistanu.
Do zatrzymania doszło dzięki wymianie informacji między Warmińsko-Mazurskim a Podlaskim Oddziałem Straży Granicznej. Funkcjonariusze z Placówki SG w Sejnach przekazali swoim kolegom z Gołdapi informację o podejrzanym oplu na gliwickich tablicach rejestracyjnych. Auto jechało w kierunku województwa warmińsko-mazurskiego. – Istniało uzasadnione podejrzenie, że w pojeździe mogą znajdować się osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Auto zostało wytypowane i zatrzymane do kontroli drogowej na terenie powiatu ełckiego – informuje Mirosława Aleksandrowicz, rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej w Olsztynie.
Podczas interwencji kierowca, 29-letni obywatel Ukrainy, próbował zmylić mundurowych. Natychmiast po zatrzymaniu zaczął tłumaczyć, że jest zwykłym kurierem i rozwozi zamówienia. Na uwiarygodnienie swoich słów gorączkowo wskazywał na leżącą w aucie torbę z żywnością.
–Szybko okazało się, że jego prawdziwy „ładunek” był zupełnie inny. W samochodzie funkcjonariusze odkryli czterech obywateli Afganistanu. Trzech z nich siedziało na tylnej kanapie, a czwarty, z braku miejsca, podróżował w bagażniku – dodaje Aleksandrowicz.
Z ustaleń mundurowych wynika, że cudzoziemcy przekroczyli granicę z Litwy do Polski. Żaden z nich nie posiadał dokumentów uprawniających do wjazdu i legalnego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Już następnego dnia (29 czerwca) cała czwórka została przekazana z powrotem na Litwę