To jest walka o przyszłość regionu

0
168
-Umiemy dobrze, skutecznie i sukcesywnie inwestować fundusze europejskie – zaznacza marszałek Brzezin. – 22 lutego przekazaliśmy 47 mln zł dofinansowania na Mazurską Pętlę Rowerową.

Skierowany do konsultacji społecznych projekt „Umowy Partnerstwa dla realizacji polityki spójności 2021-2027” wzbudził wiele kontrowersji i został negatywnie oceniony zarówno przez zarząd województwa, jak i większość radnych sejmiku. O projekcie i zawartych w nim propozycjach dla Warmii i Mazur rozmawiamy z marszałkiem województwa Gustawem Markiem Brzezinem.

– Panie marszałku, dlaczego ten dokument jest tak ważny dla regionu?

– Umowa Partnerstwa określa strategię wykorzystania środków z budżetu Unii Europejskiej. Pieniądze unijne, szczególnie z programu regionalnego są dla nas jedyną szansą na rozwój, przepustką nowoczesności. Zwłaszcza że w województwie warmińsko-mazurskim inwestycji finansowanych wyłącznie z budżetu państwa jest niewiele i nie są one wiodące. Dokument określający ile środków unijnych przypadnie nam w nadchodzącej perspektywie jest istotny, bowiem decyduje o przyszłości regionu.

– W poprzednich unijnych „siedmiolatkach” pokazaliśmy, że z pieniędzy europejskich umiemy dobrze, skutecznie korzystać.

– Zdecydowanie tak. Miliardy złotych wsparły infrastrukturę transportową, przedsiębiorstwa, edukację, rynek pracy, kulturę, ochronę środowiska czy zdrowie. Województwo rozwija się, wiele wskaźników ekonomicznych odnotowuje wzrost, wiemy jednak, że inni rozwijają się w równie szybkim bądź szybszym tempie, i do tego mają do dyspozycji większe zasoby. Potrzeby inwestycyjnie są w województwie warmińsko-mazurskim nadal ogromne, tymczasem pieniędzy – jak wynika z projektu Umowy Partnerstwa na lata 2021-2027 – mielibyśmy otrzymać mniej. Nie przesadzę, jeśli powiem, że teraz toczy się walka o przyszłość regionu na najbliższe co najmniej 10 lat.

– Co budzi największy sprzeciw?

– Przede wszystkim zaproponowana naszemu programowi regionalnemu na  lata 2021-2027 alokacja jest rażąco niska. Wiedzieliśmy, że pieniędzy w tej perspektywie będzie mniej. Jednak dla Polski ta alokacja  jest mniejsza o ok. 9 proc. w stosunku do budżetu 2014-2020, a  województwo warmińsko-mazurskie traci niemal 29 proc. środków, czyli ponad 500 mln euro! Na tle województw o podobnym rozwoju społeczno-gospodarczym i terytorialnym tracimy najwięcej. Nie godzimy się na taki podział środków. Pod względem proponowanej alokacji na jednego mieszkańca warmińsko-mazurskie po raz pierwszy spada z pierwszej na czwartą pozycję w kraju. Nie do zaakceptowania jest też propozycja alokacji, która w przeliczeniu na km2 plasuje nas na 14. miejscu w kraju. To wszystko jest sprzeczne z polityką spójności, która przecież polega na zmniejszaniu dysproporcji w poziomach rozwoju regionów, odbiega też od założeń Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego 2030. Brak zgody na rozwiązania, których konsekwencją będzie zahamowanie wzrostu gospodarczego regionu wyraziliśmy w stanowiskach zarówno zarządu województwa, jak i Sejmiku.

– Sejmik przyjął też stanowisko w sprawie Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2021-2027. Co w tej sprawie jest głównym postulatem?

– Jeśli chodzi o Program Polska Wschodnia, rozmowy trwają. Chodzi oczywiście o pieniądze, o to, by te środki były dystrybuowane w sposób sprawiedliwy i transparentny i jak najbardziej korzystny dla naszego regionu, dla jego mieszkańców.

– Nie wszyscy radni głosowali za przyjęciem tych stanowisk.

– Nie. I to mnie dziwi. Możemy się spierać politycznie, możemy nie zgadzać się w wielu kwestiach, ale w sprawach tak ważnych, stanowiących żywotny interes regionu, jego mieszkańców musimy mówić jednym głosem. Powtórzę, to jest walka o przyszłość regionu na najbliższe co najmniej 10 lat. Apeluję też do parlamentarzystów, przedsiębiorców, organizacji pozarządowych, lokalnych samorządów, do wszystkich ludzi, którym leży na sercu dobro Warmii i Mazur, którzy chcą rozwijającego się, nowoczesnego regionu o poparcie naszych stanowisk. Ponad wszelkimi podziałami, bo jak mówił uznany mąż stanu Wincenty Witos „Tam gdzie zaczyna się interes narodu, tam kończy się interes partii”.

red

BRAK KOMENTARZY