Studenci Wydziału Lekarskiego UWM po raz pierwszy założyli lekarskie stroje

0
249
W Centrum Konferencyjnym UWM odbyła się uroczystość Białego Fartucha, która dla studentów trzeciego roku kierunku lekarskiego jest symbolicznym przejściem do etapu studiów, w którym będą mieli bezpośredni kontakt z pacjentami.

Zakończyły się zmagania z teorią i przedmiotami takimi, jak: anatomia, fizjologia człowieka czy biochemia. Teraz nadszedł czas bezpośredniego kontaktu z pacjentami, bo od czwartego roku studiów rozpoczynają się zajęcia kliniczne.

– Ta sala jest wypełniona po brzegi, niektórzy siedzą na schodach, a nawet stoją. To wszystko jest dla was. Są tutaj władze Uczelni, wydziału, władze samorządowe, wasze rodziny, przyjaciele. Ta uroczystość jest przejściem z etapu pozyskiwania wiedzy teoretycznej do praktyki. Musicie mieć świadomość, że wiedza, którą zdobyliście, jest podstawą do tego, aby być dobrym lekarzem, to wszystko nie było na marne. Teraz będziecie spotykać się z pacjentem, z drugim człowiekiem, z jego cierpieniem i chorobą – stanie przed wami człowiek, który jest zbudowany z ciała i duszy. Nie będziecie już tylko analizować wyników czy próbek. Dzisiaj założycie biały fartuch, który symbolizuje niezapisaną kartę waszej przyszłości i to tylko od was zależy, jak ją zapiszecie – mówi prof. Leszek Gromadziński, dziekan Wydziału Lekarskiego.  

Mentorzy, czyli wybrani przez studentów dyplomowani lekarze, założyli im białe fartuchy. Studenci zaś otrzymali od nich bukiety konwalii, które uznawane są za symbol niewinności i skromności. Wśród mentorów byli zarówno pracownicy, jak i absolwenci Wydziału Lekarskiego UWM. Relacja mentor-student nie ogranicza się do tego symbolicznego aktu – utrzymują oni stałe kontakty, wspierają ich w czasie studiów, a potem na początku zawodowej drogi.

Magdalena Więcek, starościna trzeciego roku kierunku lekarskiego, przyznała, że ceremonia Białego Fartucha jest dla nich właściwym przyjęciem w poczet studentów medycyny.

– Dotychczas byliśmy zwykłymi studentami, a od teraz będziemy mieli więcej kontaktu z pacjentem i będziemy mogli poczuć, że zmierzamy w tę stronę, o której marzyliśmy. To nie są studia jak każde inne, uczymy się po to, aby później ratować ludzkie życie. Myślę, że uroczystość białego fartucha podkreśla wyjątkowość zawodu, w którym się kształcimy – mówiła w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi”.

BRAK KOMENTARZY