Święto Wszystkich Świętych

0
314

1 listopada obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych, a 2 listopada Dzień Zaduszny.

Oba dni przypominają nam prawdę o wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi. Wśród tych trzech stanów Kościoła poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę, dokonuje się ciągła wymiana dóbr duchowych. W ten sposób wyraża się prawda wiary w świętych obcowanie – powiedział Ks. Marcin Sawicki, Rzecznik Prasowy Archidiecezji Warmińskiej.

Dzień 1 listopada to Uroczystość Wszystkich Świętych. Dzień, który powinien przepełniać nas radością, ponieważ w tym dniu oddajemy cześć Wszystkich Świętym, czyli osobom które już cieszą się radością życia w niebie i orędują za nami u Pana Boga. W tym dniu dziękujemy Bogu za rzesze świętych znanych i anonimowych, którzy swoim życiem zasłużyli na to miano. Warto też w tym dniu podjąć refleksje nad naszą drogą życia, czy prowadzi ona nas do świętości, do której każdy z nas na mocy chrztu świętego jest powołany. Każdy z wierzących, niezależnie od konkretnej drogi życia: powołania do małżeństwa, do kapłaństwa czy zakonu, do życia w samotności, jest powołany do świętości. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej, czyli dar życzliwości Boga. Ponieważ Stwórca powołuje do świętości wszystkich, także każdemu człowiekowi pomaga swą łaską. Przypomina nam o tym Pismo Święte „Świętymi bądźcie jak Ja jestem święty”.

Natomiast dniem zadumy i refleksji nad przemijaniem, kruchością ludzkiego życia i wspominaniem tych, którzy już od nas odeszli jest 2 listopada. W tym dniu Kościół jako wspólnota pielgrzymująca do niebieskiego Jeruzalem modli się za wszystkich zmarłych, którzy jeszcze nie dostąpili radości oglądania Boga twarzą w twarz i przebywają w czyśćcu.

To jak często odwiedzamy groby naszych bliskich zależy od naszej bliskości z nimi za życia i wewnętrznej potrzeby. Obecność wyraża przede wszystkim naszą pamięć, miłość i szacunek do nich. Na cmentarz, na groby naszych bliskich, powinno się chodzić nie dlatego, że jest takie święto, ale dlatego, że taką mamy potrzebę, że pamiętamy. Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim, a pamięć o zmarłych trwa tak długo, jak długo istnieją ich groby – dodaje Ks. Marcin Sawicki.

 

BRAK KOMENTARZY