Rząd za niższym PIT-em

0
107
egospodarka.pl

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy obniżający PIT z 18 do 17 proc. „Ci, którzy mówią, że na skutek obniżki podatków, stracą miasta, niech porównają sobie, ile zyskali dzięki skuteczności podatkowej naszego rządu” – komentuje premier Mateusz Morawiecki. 

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z rządową propozycją podatek PIT zostanie obniżony z 18 do 17 proc. Dodatkowo obniżone zostaną koszty pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników.

Skorzysta 25 mln Polaków

Na nowych rozwiązaniach ma skorzystać ok. 25 mln Polaków. Dzięki nowym propozycjom przy niezmienionej pensji brutto na ich konta trafią finalnie wyższe wynagrodzenia.

„Osoba zarabiająca np. 2 250 zł (minimalne wynagrodzenie za pracę w 2019 r.) zyska rocznie 472 zł, a przy pensji 4 765 zł (przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej prognozowane na 2019 r.) – zysk wyniesie rocznie 732 zł” – wylicza CIR w komunikacie.

CIR podało, że po zmianach koszty uzyskania przychodów wyniosą: 250 zł miesięczne (jednoetatowcy) – obecnie 111,25 zł; 300 zł miesięczne (jednoetatowcy, dojeżdżający) – obecnie 139,06 zł; 3 000 zł roczne (jednoetatowcy, miejscowi) – obecnie 1 335,00 zł; 3 600 zł roczne (jednoetatowcy, dojeżdżający) obecnie 1 668,72 zł; 4 500 zł roczne (wieloetatowcy) obecnie 2 002,05 zł; 5 400 zł roczne (wieloetatowcy, dojeżdżający) obecnie 2 502,56 zł.
Rząd podkreśla, że reforma jest ważnym krokiem w kierunku zmniejszenia klina podatkowego, czyli różnicy między tym, co pracownik dostaje „na rękę”, a kwotą, którą na jego zatrudnienie wydaje firma.

Mniej w budżetach JST

Obniżenie PIT oraz podniesienie kosztów uzyskania przychodów będzie kosztowało w sumie 9,6 mld zł, w tym 4,8 mld zł stracą budżety samorządowe. To dlatego samorządowcy domagają się rekompensaty utraconych wpływów. W środę na ich prośbę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji odbędzie się debata na temat stanu finansów JST.

Premier wylicza

Do przyjętego projektu i obaw samorządowców odniósł się we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

„Włodarze miast wiedzą doskonale, że na skutecznych rządach budżetowych Prawa i Sprawiedliwsi zarobili bardzo dużo pieniędzy” – powiedział szef rządu. „Przez cztery lata, dokonując pewnej ekstrapolacji, do końca tego roku 2019, który jeszcze budżetowo się nie zakończył, to będzie wzrost o około 21-22 mld. Proszę sobie porównać: osiem lat [poprzednich rządów] – 12 mld, cztery lata – tylko do budżetów miast, gmin, powiatów – trafia 22 mld” – wyliczał.

„Ci, którzy mówią dzisiaj, że na skutek obniżki podatków, stracą miasta, niech porównają sobie w tych poszczególnych interwałach czasowych, ile zyskali dzięki skuteczności podatkowej Prawa i Sprawiedliwości, naszego rządu w porównaniu do poprzednich czterech lat czy do poprzednich ośmiu lat. Przemnażając to nawet „razy inflacja”, „różnice w PKB” jest to co najmniej trzy razy więcej” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Jak zaznaczył, jest po spotkaniu z samorządowcami urzędów marszałkowskich czy miast na prawach powiatu. „Oni są bardzo wdzięczni naszemu rządowi, że wypracowaliśmy taką nadwyżkę podatku PIT, podatku CIT, bo ona trafia do tych samorządów i warto, żeby obywatele się pytali swoich włodarzy, prezydentów, burmistrzów, wójtów, jak to było wcześniej, jak to jest teraz z tymi środkami wypracowanymi i gdzie one są inwestowane, bo to są naprawdę (…) znacząco wyższe środki niż były wcześniej (…) – powiedział”.

Nowe rozwiązania podatkowe mają obowiązywać od 1 października tego roku. Rządowym projektem zajmie się teraz parlament.

Źródło: Serwis PAP

BRAK KOMENTARZY