Rząd przyjął projekt nowego Prawa zamówień publicznych

0
141
zamówienia publiczne

Uproszczona procedura przetargów poniżej tzw. progów unijnych, wprowadzenie katalogu niedozwolonych klauzul w umowach, usprawnienie postępowania skargowego na orzeczenia KIO czy wyznaczenie osobnego sądu ds. zamówień publicznych – to niektóre z założeń projektu nowego Prawa zamówień publicznych, który przyjął właśnie rząd.

Po zmianie przepisów organizacja przetargów ma być bardziej elastyczna, co np. dla JST oznaczałoby możliwość ułożenia postępowania według tego, co jest potrzebne czyli inaczej w przypadku budowy drogi,  a inaczej – jeżeli zamawiane będą artykuły biurowe.

Projekt nowego Prawa zamówień publicznych przygotowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii we współpracy z Urzędem Zamówień Publicznych. Główne problemy, które mają – zgodnie z przewidywaniami rządu – rozwiązać nowe przepisy to:

  • nieproporcjonalny do potencjału udział przedsiębiorców z sektora MŚP w rynku zamówień publicznych,
  • niska konkurencyjność i zmniejszające się zainteresowanie wykonawców rynkiem zamówień publicznych (w 2017 r. w ok. 43 proc. postępowań złożona została tylko jedna oferta),
  • brak równowagi w pozycji zamawiającego i wykonawcy,
  • brak powiązania wydatków na zamówienia publiczne z realizacją polityki oraz celów strategicznych państwa, m.in. wzrostu innowacyjności,
  • wybieranie rozwiązań najtańszych, zamiast najbardziej efektywnych w dłuższym okresie,
  • koncentracja zamawiających na spełnieniu wymogów formalnych, zamiast na uzyskaniu najlepszego jakościowo produktu lub usługi,
  • ograniczona dostępność do środków odwoławczych do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) oraz skarg na wyroki KIO do sądów powszechnych, niejednolitość orzecznictwa KIO i sądów powszechnych,
  • nieefektywny system kontroli zamówień publicznych.

Jednym z kluczowych rozwiązań zawartych w projekcie nowej ustawy ma być wprowadzenie procedury uproszczonej poniżej tzw. progów unijnych. Oznacza to – jak wyjaśnia resort – że zamawiający będzie mógł wybrać z katalogu rozwiązań odpowiadające mu elementy, np. czy chce skorzystać z negocjacji, czy zebrać oferty od wszystkich zainteresowanych i ułożyć postępowanie przetargowe według tego, co mu jest potrzebne – inaczej jeśli będzie budował drogę, inaczej w przypadku zamawiania komputerów do firmy, a jeszcze inaczej – jeżeli zamówienie będzie dotyczyć zamówień artykułów biurowych.

Nowością jest też objęcie regulacją całego procesu udzielenia zamówienia – od momentu planowania, do jego zrealizowania. W aktualnych przepisach – jak podkreśla resort – nacisk położony jest na etap samej procedury wyboru wykonawcy, w mniejszym zaś stopniu na etapach planowania i przygotowania oraz etapu wykonania, „który powinien być celem wszystkich poprzedzających etapów”.

Powołany ma być komitet ds. kontroli w zamówieniach publicznych, czyli – jak wyjaśniał resort – „forum współpracy i wymiany informacji pomiędzy organami”.

Projekt przewiduje też wzmocnienie roli Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w przygotowywaniu i propagowaniu dobrych praktyk i wzorców dokumentów, które będą stanowiły wsparcie dla zamawiających; prezes Urzędu ma również wyjaśniać wątpliwości interpretacyjne np. u organów kontroli.

Na rzecz wsparcia MŚP działać będą m.in. obowiązkowe, częściowe płatności i zaliczki w dłuższych umowach oraz wzmocnienie podziału zamówień na części.

„Uzyskanie wzrostu liczby startujących w przetargach chcemy osiągnąć poprzez zwiększenie roli dialogu z wykonawcą na etapie przygotowania postępowania, koncentrację ogłoszeń o zamówieniach, wprowadzenie zasady współdziałania przy realizacji zamówienia” – zapowiadało MPiPT.

Nowe prawo ma też usprawnić postępowania skargowe na orzeczenia KIO. Służyć temu będzie m.in. obniżenie opłaty od skargi na orzeczenie KIO (opłata za skargę do sądu to dziś pięciokrotność opłaty wniesionej do KIO, a projekt przewiduje zmniejszenie jej do trzykrotności), czy wydłużenie terminu na wniesienie takiej skargi. Planowane jest ponadto wyznaczenie osobnego sądu ds. zamówień publicznych.

Nowym rozwiązaniem będzie też wprowadzenie mechanizmu koncyliacji – tzn. ugodowego załatwiania największych sporów między wykonawcą, a zamawiającym na etapie wykonywania umowy.

Resort przygotowuje nową ustawę, bo, jak tłumaczy, „dotychczas obowiązujące Prawo Zamówień Publicznych z 2004 r. było nowelizowane kilkadziesiąt razy i stało się mało czytelne”.

„Nowe rozwiązania to efekt długotrwałych konsultacji projektu, a wcześniej jego koncepcji. Spotykaliśmy się ze wszystkimi uczestnikami rynku – wykonawcami, zamawiającymi, ekspertami. Rozmawialiśmy z nimi o problemach, z którymi spotykają się realizując zamówienia i o tym, jak możemy je rozwiązać. Dzięki temu w projekcie znalazły się rozwiązania, które odpowiadają na najistotniejsze bolączki systemu” – mówiła w ubiegłym tygodniu PAP szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz.

Jak podkreślała, system zamówień publicznych z roku na rok staje się coraz mniej konkurencyjny. „Jeszcze w 2017 roku do przetargu średnio stawały niespełna 2,5 firmy. W ubiegłym roku – już tylko 2,19. W efekcie system finansowany z ogromnych pieniędzy publicznych jest swoistym klubem dla wybranych. Czas to zmienić, dlatego m.in. przygotowaliśmy nowe Prawo zamówień publicznych” – zaznaczyła Emilewicz.

Zamówienia publiczne to kluczowa forma udziału sektora publicznego w gospodarce. W ich ramach towary, usługi i roboty budowlane zamawia w Polsce prawie 34 tys. podmiotów. Wartość zamówień udzielanych w procedurach przewidzianych w PZP to ok. 202 mld zł w 2018 r., co stanowi ok. 9,55 proc. PKB (w 2017 r. 163 mld zł, 8,2 proc. PKB). Przybliżona wartość rynku zamówień publicznych, uwzględniająca również zamówienia udzielane poza ustawą, wyniosła 234,6 mld zł w 2017 r. (174,3 mld zł w 2016 r.).

Jak wskazują badania, na które powołuje się MPiT, postawienie na konkurencyjność i poprawa procesu udzielania zamówień mogą przynieść zamawiającym oszczędności na poziomie blisko 30 proc. obecnych wydatków.

Źródło: Serwis PAP

BRAK KOMENTARZY