Problemy finansowe w Wojewódzkiej Stacji Pogotowania Ratunkowego w Olsztynie

0
227

W dniu 19.12.2018 roku w Olsztynie w siedzibie WSPR odbyło się spotkanie Dyrektora Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie Marka Myszkowskiego z przedstawicielami pracowników oraz związków zawodowych. Pracownicy Wojewódzkiej Stacji Pogotowania Ratunkowego w Olsztynie po spotkaniu napisali pismo, które wysłali m.in do mediów.

Pan Myszkowski na powyższym spotkaniu poinformował pracowników o „trudnej sytuacji finansowej” firmy i oznajmił, że w związku z tym planuje od lutego 2019 roku przekształcić cztery podstawowe zespoły ratownictwa medycznego dotychczas jeżdżące w trzyosobowym składzie(trzech pracowników medycznych: ratownicy medyczni, pielęgniarki) w dwuosobowe zespoły. Miały by to być zespoły działające w rejonie miasta Olsztyna i jego okolic.

Wprowadzenie powyższego pomysłu w znaczący sposób pogorszy jakość świadczonych przez WSPR usług w zakresie ratownictwa medycznego, usług które polegają na udzielaniu pomocy ludziom będącym w stanie zagrożenia zdrowia i życia. Osoby, które ulegną nagłemu zatrzymaniu krążenia lub uczestnicy wypadków samochodowych mogą po prostu nie przeżyć ponieważ pomoc będzie opóźniona że względu na ilość osób w zespole i możliwość dostarczenia specjalistycznego sprzętu przez zespół dwuosobowy. Pracując w pogotowiu ratunkowym wiemy to najlepiej, że pacjent będący w ciężkim stanie wymaga wielu intensywnych interwencji i zabiegów, które trzeba wykonać na miejscu zdarzenia jak najszybciej. Wtedy każde dodatkowe ręce wykwalifikowanego medyka mają wpływ na jakość udzielanej pomocy, co bezpośrednio przekłada się na ludzkie zdrowie i życie. Często nasi pacjenci nie są w stanie samodzielnie przejść z miejsca zdarzenia do miejsca w którym udało się zaparkować ambulans, wielu musi zostać zaniesionych. W takiej sytuacji dwuosobowy zespół musiałby wzywać kolejny ambulans do pomocy w zniesieniu. To w znaczący sposób zmniejszyłoby dostępność wolnych zespołów ratownictwa, gotowych do udzielania pomocy i prędzej, czy później doprowadziło do sytuacji w której ktoś nie będzie miał szans na ratunek. Taka zmiana będzie dodatkowym obciążeniem dla załogi ambulansu, nie zachowane zostaną przepisy BHP dotyczące norm dźwigania.

Zwiększy się wypadkowość wśród pracowników zespołów ratownictwa medycznego. W kraju mamy zespoły dwuosobowe i ratownicy w nich jeżdżący nie wypowiadają się przychylnie o takiej pracy, ale są niestety zmuszani przez obowiązujące przepisy, o których
jako ratownicy medyczni zmianę apelujemy do Ministra Zdrowia.

Będąc pracownikami WSPR w Olsztynie jesteśmy zbulwersowani pomysłem pana Myszkowskiego. Uważamy, że od kilku lat w sposób niegospodarny zarządza naszym zakładem, doprowadził do ogromnego przerostu administracji, która nieustannie się rozrasta, kontrowersyjnych inwestycji, braku sprawnych ambulansów, które jeżdżą do zdarzeń, oraz nowoczesność sprzętu medycznego. Pan Dyrektor nie inwestuje w kadrę medyczną, którą sama się dokształca, aby móc wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Pan Dyrektor doprowadził firmę do trudnej sytuacji finansowej przez własną niegospodarność. A obecnie szuka oszczędności w redukowaniu personelu medycznego zespołów ratownictwa i dyspozytorni medycznej, co obiektywnie przekłada się na pogorszenie jakości świadczonych przez pogotowie ratunkowe usług, ratowania ludzkiego zdrowia i życia. Uważamy, że nie jest to przestrzeń, w której można tolerować złe zarządzanie, które doprowadza do sytuacji pogorszenia sytuacji pacjentów. Jako pracownicy WSPR w Olsztynie nie widzimy możliwości
współpracy z Panem Markiem Myszkowskim, jako z dyrektorem pogotowia, uważamy jego aktualne pomysły i działania za niebezpieczne dla ludności Olsztyna i okolic.

Do całej sprawy będziemy jeszcze wracać na łamach naszej gazety i strony internetowej.

BRAK KOMENTARZY