Podsumowanie 2019 roku w olsztyńskim sporcie

0
191
Trener Stomilu Piotr Zajączkowski

Jesteśmy już w 2020 roku, jednak w całym 2019 roku w olsztyńskim sporcie działo się naprawdę bardzo dużo. Były momenty lepsze i znacznie gorsze. Czas na podsumowania.

Podsumowanie roku w olsztyńskim sporcie nie będzie szczęśliwe. Więcej podczas mijającego roku było rozczarowań niż sukcesów. Stomil Olsztyn w tym roku przeżył rozczarowania, rozpacz, jak i wielkie szczęście. Podczas pierwszej części roku wydawało się, że olsztyński klub zbliża się ku upadkowi. O szczęśliwym zakończeniu przestali myśleć już kibice, ludzie związani z klubem, a także część piłkarzy. Wszystko wskazywało na to, że może to być ostatni rok funkcjonowania klubu.

Wtedy pojawił się jednak cud, w postaci Michała Brańskiego. Współwłaściciel portalu Wirtualna Polska zdecydował się zakupić od miasta akcje klubu. To całkowicie zmieniło sytuację w klubie. Wszystko wróciło do normalności. Pojawiły się pieniądze, wypłaty na czas, normalne treningi, zgrupowania przedmeczowe, a w klubie zapanowała sielska atmosfera. Zaczęły pojawiać się głosy, że Stomil w takich warunkach będzie w stanie powalczyć o wysokie miejsce w tabeli.

Wyniki sportowe w drugiej części roku, jednak nie szły w parze z poprawą kondycji klubu. Stomil po kilku dobrych kolejkach, przestał wygrywać, a jego gra pozostawiała wiele do życzenia. Drużyna była w dołku i zakończyła jesienne rozgrywki w poniżej oczekiwań. Z jednej więc strony można powiedzieć, że rok ten był przełomowy dla olsztyńskiej drużyny, ale z drugiej wyniki nie były zgodne z oczekiwaniami.

Również innym olsztyńskim drużynom wiodło się różnie. Indykpol AZS Olsztyn poprzedni sezon miał nieudany i grał zdecydowanie poniżej oczekiwań. Druga część roku, po wzmocnieniach składu, jest już znacznie lepsza, chociaż ostatnio ta forma zespołu znowu spadła. Piłkarze ręczni Warmii Olsztyn po słabym początku, zaczęli już grać znacznie lepiej. Współpraca z trenerem Knopikiem zaczęła przynosić efekty. Koszykarki olsztyńskiego KKS-u do ostatnich chwil walczyły o utrzymanie, a kolejny sezon również rozpoczęły w bardzo kiepskim stylu. Ostatnio Lakers Olsztyn poinformowali, że nie wystąpią w nowym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej ligi futbolu amerykańskiego, z powodu problemów finansowych i infrastrukturalnych.

I tutaj dochodzimy, do kolejnego problemu, który w tym roku jeszcze bardziej się uaktywnił. Baza sportowa w Olsztynie jest w tragicznym stanie. KKS Warmia Olsztyn nie otrzymała licencji na swój stadion i musiała czwartoligowe mecze rozgrywać na wyjazdach. Ten rok był dla tego klubu słodko-gorzki. Warmia w cuglach awansowała do czwartej ligi, ale w niej prezentuje się bardzo słabo, a do tego sam klub stoi na skraju upadku.

Sypie się także hala Urania. W ostatnim czasie musiano odwołać zawody w Takewondo, ponieważ posypała się żarówka, a wraz z nią część oświetlenia i raniła sędziego zawodów. Hala przy ulicy Głowackiego, na której grają koszykarki KKS-u dostaje licencje tylko warunkowo, ponieważ również nie spełnia warunków.

2020 rok pod tym względem może przynieść spore nadzieje. Jeżeli miasto znajdzie środki, to rozpocznie się przebudowa hali Urania, wraz z budową całego zaplecza treningowego. Na stadionie Stomilu mają pojawić dodatkowe krzesełka, a otwarty do użytku powinien zostać, świeżo wyremontowany stadion w Kortowie. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to rok ten powinien być dobrym początek dla poprawy infrastruktury sportowej w mieście.

BRAK KOMENTARZY