Minister pomoże. Kryteria oceny pracy nauczyciela będą w rozporządzeniu

0
138

Zarówno kryteria oceny pracy nauczyciela, jak i wskaźniki do nich będzie określał minister edukacji w rozporządzeniu. Wprowadzenie takiej poprawki do obowiązujących przepisów zaproponowała związkowcom szefowa MEN Anna Zalewska.

Minister edukacji narodowej spotkała się w środę w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” z przedstawicielami związków zawodowych działających w oświacie. Dotyczyło ono oceny pracy nauczycieli. Związki pozytywnie oceniły propozycję MEN

„Zadeklarowałam związkom zawodowym, że zaproponujemy w Senacie poprawkę, na której im zależało. Wykreślamy z ustawy (o finansowaniu zadań oświatowych w artykule 76 – PAP) ustępy od 14 do 18, które mówią o regulaminach. Rzeczywiście stało się tak w szkołach, że przepisy wydawało się proste, a spowodowały ogromną biurokrację. Nie możemy na to pozwolić. Umówiliśmy się na tę poprawkę, na pracę nad rozporządzeniem, bo chcemy, by jak najszybciej to się skończyło, czyli od stycznia 2019 r.” – powiedziała Zalewska PAP po spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych zrzeszających nauczycieli.

„Umówiliśmy się też, że w grudniu, oprócz naszych bieżących rozmów, porozmawiamy o największych biurokratycznych absurdach. O tym też będziemy w środę rozmawiać z kuratorami. Myślę, że związkowcy razem z kuratorami są w stanie rozpocząć walkę z biurokracją w szkole” – dodała minister.

Obowiązujący od początku roku szkolnego 2018/2019 system oceny nauczycieli krytykują wszystkie nauczycielskie związki zawodowe, m.in. za to, że wskaźniki do kryteriów oceny mają ustalać same szkoły w regulaminach. Według nich prowadzi to do nierównego traktowania nauczycieli. Związkowcy zarzucają też nowemu systemowi, że prowadzi do rozrostu biurokracji i wprowadza permanentną ocenę.

Przedstawiciele nauczycielskich związków zawodowych ocenili pozytywnie środową propozycję MEN. Zaznaczali w rozmowach z PAP, że zwracali uwagę na niebezpieczeństwo rozrostu biurokracji w związku z nowym systemem oceny nauczycieli już wiosną tego roku.

„To propozycja, która od wielu miesięcy jest wysuwana przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Ja mogę się tylko cieszyć – i powiedziałem to pani minister – że dziękujemy, że propozycja ZNP, którą wielokrotnie zgłaszaliśmy, została przyjęta, bo jeśli walczymy z biurokracją, to trzeba zacząć od tych złych regulaminów, które ludzi skłócają, powodują ogromną liczbę +papierów+. Dobrze, że jutro zostanie to zmaterializowane” – powiedział wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński.

„Niezależnie od tego powiedziałem, że związek uważa, że trzeba usiąść i w sposób poważny nad formułą oceny pracy i awansu zawodowego. Bo to, co stworzył parlament, pisząc na kolanie nowe prawo dotyczące tej materii, daje złe owoce, bo nie służy ani dziecku, ani nauczycielowi” – dodał.

W podobny sposób wypowiadali się też przedstawiciele Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych.

„Z zadowoleniem przyjmujemy zgłoszoną przez panią minister wolę zmiany niezbyt szczęśliwych przepisów. Cały czas podtrzymywaliśmy, że kwestie związane z oceną pracy nauczycieli muszą być uregulowane w dwóch dokumentach – ogólne kryteria w ustawie, a szczegółowe w rozporządzeniu. Zadeklarowaliśmy, tak jak deklarowaliśmy wcześniej, chęć pracy nad przygotowaniem nowego rozporządzenia” – powiedział Sławomir Wittkowicz z FZZ. „Uważamy i sugerujemy, że punktem odniesienia powinny być nie stopnie awansu zawodowego nauczycieli, tylko poziom kompetencji i kwalifikacji w różnych obszarach pracy każdego nauczyciela” – dodał.

„Pani minister wreszcie przyjęła nasze argumenty przeciwko regulaminom” – powiedział Roman Laskowski z oświatowej „S”. „Oceniamy jej ruch jako bardzo pozytywny, szkoda, że nastąpiło to tak późno. Solidarność już w marcu mówiła, że w takiej formie to nie może zostać” – zaznaczył. Dodał, że ma nadzieję, że na tej zmianie się nie skończy i „uda się jeszcze coś osiągnąć, jeśli chodzi o ocenę pracy nauczycieli”.

W piątek w Sejmie przed głosowaniem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, dotyczącej głównie szkolnictwa zawodowego, minister edukacji zapowiedziała przygotowanie do tej nowelizacji poprawki obejmującej ocenę pracy nauczycieli. Jak mówiła: „Wydawało się, że proste rozporządzenie (dotyczące oceny – PAP) doprowadziło w ciągu dwóch miesięcy do absurdów biurokracji”. „Jeden z regulaminów potrafi liczyć 134 strony” – dodała. Zalewska zaznaczyła, że poprawkę chce wypracować razem ze związkowcami.

W czwartek nowelizacja ma być przedmiotem prac senackiej Komisji Nauki, Edukacji i Sportu.

Zgodnie z ustawą o finansowaniu zadań oświatowych od 1 września tego roku przy awansie zawodowym odstąpiono od oceny dorobku zawodowego nauczyciela na rzecz oceny jego pracy. Takiej ocenie co trzy lata będą podlegali wszyscy nauczyciele. Każdy będzie mógł być także oceniony w dowolnym czasie na wniosek rady szkoły, rady rodziców, organu prowadzącego szkołę lub dyrektora.

W ustawie zapisano też, że kryteria oceny określa minister edukacji w rozporządzeniu, a wskaźniki oceny dyrektor szkoły w regulaminie. Wprowadzając ten zapis, MEN uzasadniał to tym, że taka formuła pozwoli uwzględnić przy ocenianiu specyfikę szkół i warunki, w jakich pracują nauczyciele.

Zgodnie z wydanym na początku czerwca rozporządzeniem w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli w nowym systemie nauczyciele na poszczególnych stopniach awansu będą oceniani według różnych kryteriów, których liczba rośnie kaskadowo. Stażyści będą musieli spełniać dziewięć kryteriów, nauczyciele kontraktowi – 14, mianowani – 19, a dyplomowani – minimum 23.

W uchwalonej w ubiegłym tygodniu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe jest już jedna zmiana dotycząca oceny pracy nauczycieli – zgodnie z nią, wszyscy nauczyciele będą podlegać obowiązkowej ocenie nie co trzy lata, ale co pięć lat. Jeśli zechcą, ocena będzie mogła być przeprowadzona wcześniej.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

BRAK KOMENTARZY