„Mamy silną kadrę i możemy w tym sezonie namieszać” – wywiad z Januszem Bucholcem, kapitanem Stomilu Olsztyn

0
139
Janusz Bucholc

W sobotę Stomil Olsztyn meczem w Bełchatowie zainauguruje nowy sezon w pierwszoligowych rozgrywkach. Porozmawialiśmy z kapitanem olsztyńskiej drużyny o przygotowaniach do sezonu i celach klubu.

Jak by Pan podsumował przygotowania do sezonu? Czy mieliście dobre warunki do treningu?

Pracowaliśmy w warunkach optymalnych, takich jak w każdym profesjonalnym klubie. Stomil stał się klubem dobrze zorganizowanym, chociaż oczywiście jeszcze trochę pracy w każdym elemencie trzeba włożyć.

Jest Pan już w klubie bardzo długo. Czy w tym sezonie Stomil będzie dysponował najlepszą kadrą z ostatnich lat?

Wszystko zweryfikuje boisko. Mecze sparingowe, treningi, nie oddają do końca psychiki i podejścia ligowego niektórych zawodników. Nie wiemy, jak niektórzy zawodnicy poradzą sobie z ligową presją. Ta presja często weryfikuje talent czy umiejętności czysto piłkarskie. Wiele lat gram już w piłkę i widziałem zawodników, którzy na treningu wyglądali wspaniale, a mecze ligowe weryfikowały te umiejętności. Mogę jednak powiedzieć, że kadrę mamy silną i jesteśmy gotowi, aby w tej lidze namieszać.

W końcu możecie z czystą głową przystąpić do tych rozgrywek, a w ostatnich latach różnie z tym bywało. Czy to może mieć wpływ na wyniki?

Ta czysta głowa, to nasz ogromny atut, ale niezmiennie musi pozostać ten nasz charakter. Wielu z nas jest wychowankami tego klubu, jest z nim bardzo związana i to nas napędza do osiągania dobrych wyników.

To jaki Stomil ma cel na ten sezon? Walka o utrzymanie, czy walka o coś więcej?

Cele weryfikuje start sezonu. Możemy sobie zakładać walkę o awans, a pierwsze cztery czy pięć kolejek może sprawić, że te cele szybko trzeba będzie zmienić.

Czyli rozumiem, że w tym momencie jesteście skupieni tylko na pierwszym meczu?

Tak. Każdy kolejny krok jest dla nas najważniejszy. Najpierw Bełchatów, później będziemy myśleć o Radomiaku, a następnie o Jastrzębiu. Nie ma co się skupiać na czerwcu przyszłego roku, ponieważ do tego czasu wiele się może zmienić. Na razie interesują nas trzy punkty w meczu z Bełchatowem i trzeba skupić wszystkie myśli, na tym, żeby się nie spalić na starcie.

BRAK KOMENTARZY