PSZOK burmistrza skłócił mieszkańców Dobrego Miasta

0
480

Władze Dobrego Miasta postanowiły usytuować nowy Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w niedalekim sąsiedztwie zabudowań. Zaprotestowali mieszkańcy.
Według obwieszczenia, nowy PSZOK wraz z infrastrukturą techniczną i komunikacyjną, planowany jest na terenie dawnej bocznicy kolejowej Warfamy z dojazdem od strony ul. Grudziądzkiej. W budżecie gminy na rok 2022 zapisano 5 mln zł na tę inwestycję, w tym uwzględniono 4 750 000 zł dofinansowania z Rządowego Funduszu Polski Ład – Program Inwestycji Strategicznych.
Lokalizacja Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych ma znajdować się po sąsiedzku z osiedlem “Za Miedzą 2”. Na dodatek, transportu odpadów do obróbki w PSZOK ma odbywać się pomiędzy domami mieszkalnymi, w pobliżu miejsc zabaw dzieci.
Zaprotestowali okoliczni mieszkańcy, w tym Spółdzielnia Mieszkaniowa “Pewność”. – W sytuacji, kiedy stan wskazanych działek dojazdowych jest fatalny i głównie będzie obciążał stan istniejących dróg dojazdowych przez teren osiedla jest to bardzo uciążliwe dla mieszkańców – czytamy w proteście SM “Pewność”. – Jednocześnie mieszkańcy i właściciele garaży murowanych przy torach będą skazani na ciężki tabor jeżdżący do obsługi PSZOK.
Zarząd spółdzielni dodaje, że miejsce składowania lub sortowania odpadów wskazanych przez burmistrza Dobrego Miasta, negatywnie wpłynie na samo otoczenie. – Mieszkańcy ulic: Zwycięstwa, Kolejowej, Grudziądzkiej, Chodkiewicza, Słonecznej i Pionierów będa bezpośrednio narażeni na smród i gryzonie. PSZOK w gminie Dobre Miasto jest potrzebny taki, aby mieszkańcom nie dokuczał i nie obciążął dodatkowymi kosztami zbiórki i wywozu odpadów. Wskazane miejsce jest miejscem nie przemyślanym pod względem dojazdu i obsługi PSZOK – podkreśla zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej “Pewność”.
W sprawę zaangażowała się także Joanna Patrycja Wasilewska, wiceprzewodnicząca rady miasta. – Pomimo protestów, negatywnej opinii mieszkańców, bez konsultacji społecznych, Jarosław Kowalski wydał obwieszczenie o wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, polegającej na budowie PSZOK w miejscu nieakceptowanym przez mieszkańców. Mojej zgody na proponowaną przez Kowalskiego lokalizację nie ma. Zwłaszcza, że ma tam być przeniesiona cała gospodarka komunalna – podkreśla wiceprzewodnicząca Joanna Patrycja Wasilewska.
Radna przypomina wcześniejsze wypowiedzi burmistrza Kowalskiego. – Na sesji w marcu 2021r. Kowalski mówił, że PSZOK nie może być na ulicy Olsztyńskiej z prostego powodu. Tam mają być budowane bloki i w pobliżu są domy jednorodzinne oraz „słodka fabryka”. Jak to się ma do obecnej lokalizacji, którą wybrał Jarosław Kowalski? – dopytuje się radna.

BRAK KOMENTARZY