Piscy wodniacy uratowali rodzinę, która wpadła do wody

0
381

Dzięki szybkiej i skutecznej interwencji piski wodniaków udało uratować się rodzinę, która wpadła do wody po tym, jak silny wiatr przewrócił ich żaglówkę. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jeziorze Roś przy gwałtownej zmianie pogody.

Gwałtowna zmiana pogody, deszcz i silny wiatr zaskoczyły turystów z Warszawy pływających po jeziorze Roś. Na łodzi żaglowej wypoczywał 48-letni mężczyzna z dwiema córkami w wieku 10 i 16 lat oraz 18-letnim znajomym. Na skutek silnego podmuchu wiatru żaglówka przewróciła się i wszystkie cztery osoby wpadły do wody. Jedynie dziewczynki miały na sobie kapoki. Jak się później okazało pozostałe osoby nie zdążyły ich ubrać, bo zaskoczyła ich nagła zmiana pogody.

Policyjny patrol wodny pełnił w tym czasie służbę na jeziorze Roś. Kiedy wodniacy otrzymali zgłoszenie o wywróconej żaglówce niezwłocznie popłynęli na miejsce. Byli tam pierwsi więc natychmiast przystąpili do działania. Najpierw wyciągnęli z wody dwie dziewczynki, a w dalszej kolejności obu mężczyzn. Turystów zabrali na swoją policyjną łódź. Wszyscy, a zwłaszcza dziewczynki, byli bardzo przerażeni całą sytuacją. Sternikiem był 48-latek. Mężczyzna był trzeźwy.

W trakcie prowadzonej akcji ratunkowej okazało się, że na łodzi był jeszcze pies, który wabił się „Frajda”. Niestety „Frajdy” nie udało się uratować.

BRAK KOMENTARZY