Pijany zaczepiał młodzież na przystanku, policjanta kopnął w głowę

0
197

Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Orzyszu, w czasie wolnym, jechał ul. Grunwaldzką w Piszu. Zauważył nietrzeźwego mężczyznę, który zaczepiał młodzież stojącą na przystanku autobusowym i wymachiwał w ich kierunku butelką po piwie. 

Policjant, który na co dzień pełni służbę w Komisariacie Policji w Orzyszu, w czasie wolnym jechał ul. Grunwaldzką w Piszu. Na przystanku autobusowym zauważył, że jakiś nietrzeźwy mężczyzna zaczepia stojącą tam młodzież czekającą na autobus. Osoba ta wymachiwała w ich stronę butelką po piwie i prowokowała do bójki. Policjant zatrzymał się i zwrócił uwagę mężczyźnie. Ten na chwilę się uspokoił, ale zaraz potem rzucił butelką w prywatny samochód policjanta i zaczął uciekać.

Funkcjonariusz pobiegł za tym mężczyzną i zatrzymał go. Poinformował agresywnego mężczyznę, że jest policjantem, ale ten w dalszym ciągu nie reagował na wydawane mu polecenia i zachowanie zgodne z prawem. Wykrzykiwał pod adresem funkcjonariusza obraźliwie słowa. W trakcie obezwładniania próbował się wyrwać, szarpał policjanta i kopnął go w głowę, a do tego wymachiwał pięściami zamierzając go uderzyć. W ustaleniu jego tożsamości pomogli funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce interwencji. Był to 33-letni mieszkaniec Pisza. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał trzy zarzuty.

Pierwszy zarzut dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych związanych z podjętą interwencją, poprzez kopnięcie policjanta dwukrotnie w głowę. Drugi odnosi się do wyzywania funkcjonariusza słowami powszechnie uważanymi za obelżywe. Obu tych czynów 33-latek dopuścił się publicznie i bez powodu okazując przy tym rażące lekceważenie dla obowiązującego porządku prawnego. Trzeci zarzut dotyczy popełnienia przestępstwa zniszczenia prywatnego samochodu policjanta poprzez wyrwanie z zaczepów tylnego zderzaka oraz wgniecenie i zarysowanie powłoki lakierniczej dachu powodując straty na łączną kwotę 5000 zł. Zatrzymany mężczyzna przyznał się jedynie do wyzywania policjanta. Niewiele pamiętał z tego co się wydarzyło, bo jak sam twierdził był wówczas bardzo pijany.

BRAK KOMENTARZY