Olsztyńscy radni oceniają budżet Olsztyna na 2018 rok

0
2669

Prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz zaprezentował projekt budżetu miasta Olsztyn na 2018 rok. Postanowiliśmy sprawdzić, co na temat tego budżetu sądzą olsztyńscy radni.

Na początek warto jednak przypomnieć, że będzie to największy budżet z ostatnich kilku lat. Deficyt ma wynieść aż nieco ponad 93 miliony złotych.  Największa część budżetu, ponad 414 mln zł, przeznaczona jest na oświatę. Zgodnie z przedstawionym projektem budżetu znaczna część, bo ponad 26 proc., wydatków ogólnych ma być przeznaczona również na rozwój transportu i łączność. W tej dziedzinie miasto planuje budowę kolejnej linii tramwajowej, zakup nowego taboru autobusowego oraz rozszerzenie systemu ITS. Zmniejszone mają zostać natomiast m.in. wydatki na kulturę i kulturę fizyczną.

Zasięgnęliśmy opinii u olsztyńskich radnych, jak oceniają budżet Olsztyna na 2018 rok?

Budżet na pewno jest bezpieczny, w takim sensie, że nie zagraża sytuacji finansowej miasta, natomiast pomimo tego iż duży jest deficyt, to wiele dziedzin życia jest niedofinansowanych. Z tego co wiem, sporą część budżetu pochłania edukacja, a w zasadzie jej reforma, która powoduje, że jest tak, a nie inaczej. Ja jako osoba kierująca komisją kultury, ubolewam nad tym, że tak mało środków otrzymują jednostki kultury. -powiedziała Krystyna Flis z Klubu Radnych Demokratyczny Olsztyn.

Ja uważam, że jednym z punktów, który mógłby przynieść dodatkowe dochody jest sprawa parkowania na terenie Olsztyna i zamrożonych od wielu lat abonamentów, a także sprawy związane ze strefą płatnego parkowania. Jeżeli chodzi o deficyt to czeka nas jeszcze bardzo wiele różnych wydatków, więc jego wysokością bym się nie przejmował. Na pewno musimy jeszcze popracować nad tym, żeby mieszkańcom Olsztyna żyło się lepiej. Jeżeli byśmy zwiększyli wpływy z podatku PIT, to wtedy będzie możliwość poprawienia jeszcze np. infrastruktury drogowej, oferty kulturalnej, a z drugiej strony moglibyśmy te pieniądze przeznaczyć na zakup brakującego taboru komunikacji miejskiej. – podsumował Radny Krzysztof Kacprzycki.

Budżet jest w swoich założeniach bezpieczny i realny do wykonania, natomiast jest to najtrudniejszy i największy budżet, jaki mamy do wykonania, w ciągu ostatnich lat. Wynika to głownie z kumulacji inwestycji unijnych, które musimy zrealizować, a także ze zmian w systemie oświatowym, które zmusiły nas do dodatkowych, nieprzewidzianych wydatków i one zwiększyły nasz deficyt. Skoro wydamy więcej na oświatę, to niestety gdzieś indziej trzeba było odjąć. Musimy jednak pamiętać, że praktycznie na każdej sesji budżet jest zmieniany. W ciągu roku jeszcze pojawią się na pewno dodatkowe środki, więc nawet jeżeli chodzi o sprawy kulturalne, to nie byłbym pesymistą. – powiedział Łukasz Łukaszewski z Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej.

Moim zdaniem jest to budżet realny, na miarę naszych możliwości, a również na miarę naszych zobowiązań wynikających z realizacji i kontynuacji inwestycji. Obciążenie główne, to dowiązanie miasta do obwodnicy. Z bólem natomiast przyjmuję do wiadomości fakt, że w przyszłorocznym budżecie jest mniej środków na kulturę, ale mam zaufanie do Pana Prezydenta i wiem, że niestety musiał on podjąć pewne kroki, żeby wydatki bieżące zrekompensować dochodami bieżącymi. – dodał Zbigniew Dąbkowski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Olsztyn (Klub Radnych Ponad Podziałami)

Deficyt jest trzy razy większy niż w ubiegłym roku, co powinno już wzbudzać zaniepokojenie. Ja będę się wstrzymywał w głosowaniu nad tym budżetem, ponieważ mi brakuje w nim wielu innych spraw, które są poruszone od bardzo dawna. Chodzi mi tutaj głównie o stadion Stomilu i o Halę Urania. Non stop są odcinane pieniądze na sport i kulturę. Stadion Stomilu się sypie, w Uranii jest zimno, a imprez kulturalnych i koncertów, również teraz niema gdzie w Olsztynie organizować. To wszystko powinno być zawarte w budżecie. Pan Prezydent ma swoją własną politykę, którą prowadzi i ponad 30 % budżetu przeznaczone jest na wydatki związane z oświatą, przy tej sprawie Prezydent Piotr Grzymowicz nie omieszkał oczywiście dodać, że to my zabieramy pieniądze, przez to, że została wprowadzona reforma oświaty i teraz on musi zabrać te środki z innej dziedziny, żeby to zrównoważyć. Ja na pewno będę się bardzo uważnie przyglądał, jak ten budżet będzie realizowany. – powiedział Maciej Tobiszewski z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości.

BRAK KOMENTARZY