Niebezpieczne zachowania na nowej S7. Kierowcy jadą pod prąd

0
308

Krótko po udostępnieniu do ruchu ok. 50-kilometrowego odcinka S7 między Mławą a Pawłowem drogowcy otrzymali sygnały, że w okolicy Pawłowa dochodziło do przypadków wjeżdżania pod prąd w miejscu zjazdu z drogi zbiorczej na odcinek drogi dwujezdniowej.

Przedstawiciele olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, miejsce to szczegółowo skontrolowali wraz z policją. Zweryfikowane zostało również oznakowanie drogi. – Analiza wykazała, że przypadki złego wyboru kierunku jazdy pojawiają się głównie w nocy i wynikają ze ścinania zakrętu na tymczasowym połączeniu drogi zbiorczej z dwujezdniowym odcinkiem trasy głównej i zjeżdżania w rezultacie na sąsiedni pas ruchu – zwraca uwagę Karol Głębocki, rzecznik olsztyńskiego oddziału GDDKiA. – Wskutek tego kierowcy jadący w kierunku Gdańska, trafiają na jezdnię w stronę Warszawy i poruszają się pod prąd.

Działania drogowców

W celu zwiększenia koncentracji kierowców miejsce zjazdu z drogi zbiorczej na ciąg główny drogowcy dodatkowo oznakowali. Na wyspie dzielącej pasy jezdni przeniesiony został znak C-9 (Nakaz jazdy z prawej strony znaku). Do ustawionego znaku A-30 (Inne niebezpieczeństwa) z tabliczką T-18b wskazującą nieoczekiwaną zmianę kierunku ruchu w lewo dodatkowo dostawiony będzie drugi znak A-30 z tabliczką o treści „Zmiana organizacji ruchu” oraz z drogową lampą błyskową. Poza tym zostanie odnowione oznakowanie poziome oraz utwardzenie rozjeżdżonych poboczy. Dodatkowo, żeby wyegzekwować od kierowców przestrzeganie nowej organizacji ruchu na przewiązce, poszerzona zostanie jezdnia.

S7 to nadal plac budowy

Drogowcy przypominają, że udostępnione do ruchu odcinki S7 to ciągle plac budowy. Obowiązuje na nich tymczasowa organizacja ruchu. Na odcinkach dwujezdniowych obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h oraz 60 km/h na jednojezdniowych. Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do obowiązującej organizacji ruchu.

BRAK KOMENTARZY