Elblążanka oszukana przez „znanych muzyków”. Nabrali ją na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Kobieta nawiązała internetowy kontakt z osobami podającymi się za członków znanego zespołu muzycznego o międzynarodowej sławie. Początkowo rozmowy miały charakter przyjacielski: wymieniali wiadomości, zdjęcia, a nawet opowieści o życiu prywatnym.
– Relacja była na tyle otwarta, że ci dzielili się z nią swoimi problemami, a nawet tym, że ktoś przebywa na leczeniu w szpitalu. Dzielili się nawet zdjęciami ze szpitala – relacjonuje Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Z czasem pojawiła się prośba o pomoc finansową. Osoby podające się za muzyków tłumaczyły, że znaleźli się w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia. Kobieta, przekonana o autentyczności znajomości, zaczęła przesyłać im zdjęcia kart podarunkowych, które mogli realizować dzięki widocznym kodom.
– Jako że kobieta była fanką zespołu, poproszono ją o przesłanie pieniędzy, które miały wspomóc wokalistów, bo wiadomo… nie zawsze jest się na samym szczycie – mówi nadkom. Nowacki.
Po kilku miesiącach „muzycy” postanowili się zrewanżować. Obiecali kobiecie, że wyślą po nią prywatny odrzutowiec.
– Ta musiała tylko zapłacić za paliwo, co uczyniła, oraz opłacić pilota, no bo przecież ktoś musi taki samolot prowadzić – dodaje rzecznik policji.
Pomimo ostrzeżeń partnera, który podejrzewał oszustwo i zwracał uwagę, że przesyłane zdjęcia mogą być wygenerowane przez sztuczną inteligencję, kobieta nie uwierzyła w jego słowa. Dopiero gdy pojechała na lotnisko i nie doczekała się żadnego samolotu, zrozumiała, że padła ofiarą przestępców.
Łączna suma, jaką straciła, to blisko 30 tysięcy złotych.