„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed szkodliwą pseudomedycyną

0
246

Rzecznik Praw Pacjenta ma zyskać nowe narzędzia do walki z osobami i podmiotami, które wprowadzają pacjentów w błąd co do metod leczenia. Ustawa określana jako „lex szarlatan” pozwoli temu organowi reagować na praktyki prowadzone poza systemem ochrony zdrowia, a za najpoważniejsze naruszenia nakładać kary do 1 mln zł.

 Ustawa potocznie zwana „lex szarlatan” ma chronić przed osobami, które oszukują pacjentów, wmawiając im nieprawdziwe informacje związane z metodami leczenia, ma bronić pacjentów przed naciągaczami, którzy mają zawsze bardzo proste odpowiedzi: bardzo łatwo da się wyleczyć, wszystko da się wyleczyć, w porównaniu do medycyny akademickiej, która mówi jasno, że często ten proces jest bardzo długi – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Jednym z powodów przygotowania nowych przepisów jest luka w obecnych regulacjach. Praktyki pseudomedyczne są często prowadzone poza systemem ochrony zdrowia, m.in. w ramach zwykłej działalności gospodarczej, przez co nie podlegają takim samym zasadom nadzoru jak podmioty lecznicze.

Z oceny skutków regulacji wynika, że w Polsce zarejestrowanych jest blisko 40 tys. działalności gospodarczych w obszarze działalności paramedycznej oraz medycyny tradycyjnej, uzupełniającej i alternatywnej. Nie oznacza to, że wszystkie stosują praktyki pseudomedyczne. Autorzy OSR szacują, że kryteria takich praktyk może spełniać od kilku do kilkunastu tysięcy osób i podmiotów.

– Ustawa „lex szarlatan” nie będzie dotyczyła osób, które leczą ziołami, masażystów, leczenia akupunkturą, medycyny chińskiej. Wszystkie te metody, które są stosowane dzisiaj jako medycyna komplementarna, będą oczywiście możliwe i dalej będą mogły być stosowane. To jest ustawa, która ma za zadanie przestrzegać pacjentów przed osobami, które polecają leczenie hormonalne, na przykład na zasadzie picia płynu Lugola, który jest skrajnie niebezpieczny przy leczeniu tarczycy  mówi rzecznik Biura RPP.

Zgodnie z ustawą za praktykę pseudomedyczną będzie uznawane przypisywanie metodzie lub substancji właściwości leczniczych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną, jeżeli może to prowadzić m.in. do pogorszenia stanu zdrowia, opóźnienia właściwej diagnostyki lub leczenia albo rezygnacji z leczenia o potwierdzonej skuteczności.

Nowe regulacje mają objąć także publiczne rozpowszechnianie dezinformacji medycznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. W OSR zwrócono uwagę na znaczenie internetu i mediów społecznościowych w rozpowszechnianiu takich treści.

ŹRÓDŁO: Newseria

BRAK KOMENTARZY