Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę konsorcjum Mirbud–Torpol i przekreślił szanse spółki na kontrakt kolejowy wart miliardy złotych.
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę konsorcjum Mirbud i Torpol na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie przetargu na budowę pierwszego polskiego odcinka Rail Baltica. Tym samym zamyka się dyskusję o tym, kto podpisze umowę z PKP PLK na modernizację linii E75 na odcinku Białystok–Ełk. Najbliżej kontraktu o wartości 5,22 mld zł brutto jest teraz konsorcjum Track Tec Construction, Intop, Intop Warszawa, Unibep i Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe, którego oferta została już wcześniej wskazana przez PKP PLK jako najkorzystniejsza.
Kością niezgody była kwota 15 tys. zł kary środowiskowej, którą Mirbud otrzymał przy realizacji jednego z kontraktów dla GDDKiA. KIO uznała, że spółka nie ujawniła tej kary w dokumentach przetargowych, co stanowiło podstawę do wykluczenia konsorcjum z postępowania. Konsorcjum Mirbud–Torpol złożyło ofertę o wartości 4,6 mld zł brutto, czyli o ponad 600 mln zł mniej niż wybrany konkurent, co przez miesiące było argumentem zarządu Mirbudu w sporze o utrzymanie udziału w przetargu.
Rail Baltica to projekt finansowany ze środków unijnych (instrument CEF), a opóźnienia w uruchomieniu robót mogą nieść ryzyko dla harmonogramu całego przedsięwzięcia. Inwestycja obejmuje modernizację ok. 100 km linii kolejowej do standardu umożliwiającego prędkość 200 km/h, budowę drugiego toru oraz przebudowę kilkunastu stacji i przystanków.