W lutym 2009 r. miasto poznało wyniki badań ekspertów. Wnioski były jednoznaczne: Olsztyn potrzebuje tramwaju. Zaplanowano trasę pierwszej linii z Jarot do dworca, wybrano wariant przez Aleję Sikorskiego i przewidziano odgałęzienia do Kortowa oraz w stronę Wysokiej Bramy. Od początku projektanci postawili na rozwiązania nietypowe. Zamiast klasycznych pętli powstały krańcówki, a obsługę powierzono taborowi dwukierunkowemu.
30 marca 2011 r. otwarto oferty w przetargu na budowę sieci. Najtańszą złożyła firma FCC Construcción (około 250 mln zł). Podpisy pod umową złożono 27 czerwca 2011 r., a budowa formalnie ruszyła w marcu 2012 r., chociaż pierwsze wykopy pojawiły się we wrześniu.
— Budowa olsztyńskich tramwajów, a później ich konsekwentna rozbudowa, nie byłyby możliwe bez ogromnego wsparcia środków unijnych — podkreśla zastępczyni prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz. — To właśnie dzięki funduszom europejskim Olsztyn mógł zrealizować jeden z największych projektów infrastrukturalnych w swojej historii. Tramwaje są dziś najbardziej widocznym znakiem obecności Polski i Olsztyna w Unii Europejskiej w codziennym życiu mieszkańców.
Kryzys i nowe otwarcie
Inwestycja szybko napotkała poważne problemy. W sierpniu 2013 r. miasto odstąpiło od umowy z FCC z powodu opóźnień i niewywiązywania się z kontraktu. Dla wielu był to moment zwątpienia. Dla władz miasta stał się jednak punktem zwrotnym. Projekt podzielono na 5 części, a przetargi wystartowały na nowo. Całość uzupełniono o istotne korekty. Finalnie powstały cztery odcinki torowisk i nowa zajezdnia tramwajowa przy ulicy Kołobrzeskiej. Prace realizowały m.in. Skanska, Strabag, Torpol, Balzola oraz Budimex. Jesienią 2015 roku sieć była gotowa.
6 grudnia tramwaj po raz pierwszy zabrał pasażerów podczas dni otwartych zajezdni. 19 grudnia ruszyła linia nr 1, kilka dni później kolejne. Po pięćdziesięciu latach przerwy tramwaj znów wjechał w codzienność miasta.
Rozbudowa, która nadała sieci pełny kształt
Rozwój tramwajów w Olsztynie nie zakończył się na uruchomieniu pierwszych linii. Już na początku 2016 roku ruszyły przygotowania do drugiego etapu rozbudowy, który objął powstanie torowisk wzdłuż ulic Wilczyńskiego, Krasickiego, Synów Pułku, Wyszyńskiego i Piłsudskiego aż do Kościuszki, gdzie nowe trasy połączyły się z istniejącą siecią.
Celem było zamknięcie układu torowego w osi południe-północ po wschodniej stronie miasta i objęcie tramwajem jak największej części południowych osiedli, przede wszystkim Pieczewa. Nowa linia, poprowadzona od pętli przy ul. Wilczyńskiego przez estakadę nad skrzyżowaniem Krasickiego i Synów Pułku, umożliwiła bezpośrednie połączenie osiedli z centrum, dworcem i fabryką Michelin.
Umowę na budowę trasy ze Starego Miasta na Pieczewo podpisano 2 czerwca 2021 r., a prace ruszyły miesiąc później. Nową linię otwarto 30 grudnia 2023 r. Przyniosła ona największą zmianę w układzie komunikacyjnym od czasu powrotu tramwajów. Tego samego dnia pasażerowie po raz pierwszy pojechali linią 4 z Pieczewa na Dworzec Główny, a 1 stycznia 2024 r. miasto uruchomiło linię 5 do Wysokiej Bramy.
Dziś linie 1, 2, 4 i 5 kursują w dni robocze co 15 minut, a w godzinach szczytu tramwaje na liniach 2 i 4 pojawiają się na przystankach nawet co 7-8 minut.
Tabor, który stał się symbolem
Olsztyn postawił na nowoczesne rozwiązania. Solarisy Tramino dostarczone w 2015 r. szybko stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów miejskiego krajobrazu. Wagony o długości prawie 30 metrów, wyposażone w drzwi po obu stronach i dostosowane do nietypowej infrastruktury, idealnie wpisały się w potrzeby miasta. Kilka lat później flotę uzupełniły tramwaje Durmazlar Panorama. Dziś olsztyński tramwaj to nie ciekawostka ani eksperyment. To sprawdzony środek transportu, z którego codziennie korzystają tysiące mieszkańców.
Tramwajowe liczby
Wiosną 2016 r. trzy linie tramwajowe przewoziły w dni robocze 18 841 pasażerów. Jesienią 2025 roku pięć linii obsługuje już 37 267 pasażerów dziennie. Liczba planowych kursów wzrosła z 370 do 643 w dni robocze.
— Te liczby pokazują coś więcej niż rozwój sieci, pokazują zaufanie mieszkańców — mówi zastępca prezydenta Olsztyna Marcin Szwarc. — Tramwaj stał się szybkim, przewidywalnym i wygodnym wyborem. Połączył osiedla z centrum, uczelnię z dworcem i codzienne trasy tysięcy olsztynian.