BARTOSZYCE / GÓROWO IŁAWECKIE: „MYŚLAŁAM, ŻE TAM ZAMARZNĘ”. POLICJANCI URATOWALI 83–LATKĘ

0
3089
sierż. szt. Norbert Jatkowski, st. asp. Arkadiusz Tobisz

Znajomość mieszkańców i rejonu służbowego oraz determinacja policjantów z Górowa Iławeckiego w niesieniu pomocy potrzebującym, uratowała 83–latkę przed śmiercią z wychłodzenia. Kobieta ostatkiem sił zadzwoniła do znajomego mówiąc, że zamarza. Adres jaki podała był inny niż ten, pod którym znaleźli ją policjanci. Dotarcie do kobiety radiowozem nie było możliwe, policjant poszedł więc pieszo przez pola, a kolega z patrolu zorganizował inny transport.

Na Komisariat Policji w Górowie Iławeckim zadzwonił mężczyzna z informacją, że zadzwoniła do niego jego 83-letnia znajoma i powiedziała, że zamarza. Adres pod którym miała przebywać znajdował się w gminie Pieniężno, jednak dzielnicowy st. asp. Arkadiusz Tobisz słysząc imię i nazwisko kobiety, nabrał przekonania, że ta kobieta będzie przebywała w zupełnie innym miejscu, w gminie Górowo Iławeckie.

Sytuacja wymagała błyskawicznej decyzji i szybko podjętych działań. Jak na złość okazało się, że do domu, w którym prawdopodobnie była kobieta, ze względu na grząski grunt i brak utwardzonej drogi, nie można dojechać radiowozem. Jeden z policjantów poszedł więc pieszo przez pola do oddalonego od drogi o około 3 km domu, aby ratować życie kobiety. Drugi funkcjonariusz w tym czasie szukał osoby, która ciągnikiem mogłaby pojechać po 83–latkę.

Gdy sierż. szt. Norbert Jatkowski dotarł do domu kobiety, 83 – latka leżała w łóżku trzęsła się z zimna i z trudem rozmawiała. W domu było przeraźliwie zimno. Policjant przykrywał ją wszystkim co znalazł w domu i zapewnił, że za chwilę przyjedzie po nich transport. Kobieta powiedziała, że jest w tym domu już 2 tygodnie, bo pilnuje swojej ojcowizny, a na stałe mieszka w Górowie Iławeckim.

W tym czasie dzielnicowy st. asp. Arkadiusz Tobisz znalazł osobę, która ciągnikiem, choć też nie bez problemów spowodowanych trudnym terenem, przyjechała po kobietę. 83–latka nie dała rady wsiąść do ciągnika, dlatego pod opieką funkcjonariusza wróciła do ciepłego domu na przyczepce. Po dotarciu na miejsce 83–latka nie potrzebowała pomocy medycznej, podziękowała policjantom i powiedziała im, że „zamarzłaby tam, gdy nie oni”.

BRAK KOMENTARZY