Kiedyś konno i pieszo, dzisiaj rowerami.Rajd Rowerowy Gościńcem Niborskim

0
2101
Uczestnicy VIII Rajdu Integracyjnego Gościńcem Niborskim

 VIII Integracyjny Rajd Rowerowy Gościńcem Niborskim, zgromadził  w sobotę 4 czerwca około stu osób w różnym wieku . Uczestnicy rajdu wystartowali z kilku różnych miejsc:  Olsztyna, Stawigudy, Olsztynka i Nidzicy, by spotkać się na mecie w Ośrodku Caritas Diecezji Warmińskiej, w  Rybakach przy ognisku.

Gościniec Niborski to oryginalny szlak, który miłośnikom dwóch kółek daje niepowtarzalną okazję przejażdżki prawdziwym średniowiecznym traktem. Setki lat temu wędrowali nim między innymi tak sławni ludzie jak Mikołaj Kopernik, Jan Kochanowski, Mikołaj Rej, a także biskupi i królowie. Trasa Gościńca Niborskiego, zwanego również traktem królewskim lub starym gościńcem, to część niegdyś bardzo ważnego traktu, który łączył Warszawę z Królewcem.
Współcześnie szlak rowerowy wiedzie z Olsztyna do Napiwody, gdzie łączy się z traktem biskupim z Bałd. Dalej prowadzi do Nidzicy, która w gwarze warmińskiej nazywana była Niborkiem (stąd nazwa Gościniec Niborski). W sumie z Olsztyna do Nidzicy do przejechania jest około 50 km.
Trasa prawie w całości prowadzi oryginalną, średniowieczną drogą. Większość tak ważnych traktów z tego okresu już dawno została pokryta asfaltem, ale ten na szczęście uniknął ich losu. Gościniec Niborski swoim pierwotnym charakterem pozwala namacalnie przekonać się, jak podróżowało się wieki temu. Miejscami na trakcie zachował się autentyczny, średniowieczny bruk.
Szlak wiedzie niemal równolegle do rzeki Łyny, głównie przez urokliwe lasy kompleksu Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Nietrudno tu napotkać dorodnego jelenia czy innych dzikich mieszkańców lasu. Po drodze rowerzyści mijają ślady nieistniejących już wsi, a w końcowym odcinku wyjeżdżają poza granicę Warmii. Ale bez obaw – nie zabłądzą, bo szlak
wiodący Gościńcem Niborskim jest dobrze oznakowany czerwonym kolorem.

W gościnnym ośrodku Caritas w Rybakach czekało na uczestników rajdu ognisko, bigos i kiełbaski ,które można było samodzielnie upiec na kiju.Oprócz takich atrakcji na młodszych czekały konkursy zręcznościowe i nagrody w postaci przydatnego na trasie ekwipunku rowerzysty takie jak pompki,rękawiczki,apteczka pierwszej pomocy itp. gadżety i upominki krajoznawcze.

Nasza relacja z wydarzenia.

Fotorelacja

BRAK KOMENTARZY